Pomorze w obronie niezawisłości Sądów - Gdańsk, Katownia, 25.02.17 godz. 14.00

Bez niezależnego i bezstronnego sądownictwa prawa człowieka: kobiet, mniejszości, wolności mediów, wolności zgromadzeń...WSZYSTKIE PRAWA nie mogą być skutecznie egezekwowane.

MUSIMY wszyscy ZROZUMIEĆ jak wiele stoi w tym momencie na szali, jak wiele zmieni przygotowana przez PiS, prowadząca do upartyjnienia sądów nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa!!

Zapraszamy WSZYSTKICH OBYWATELI, zrzeszonych i niezrzeszonych, wierzących i niewierzących, aktywnych politycznie i tych obserwujących sytuację w kraju za pośrednictwem mediów, z prawicy, lewicy i z centrum, niezależnie od poglądów, wieku, zawodu - STAŃMY WSPÓLNIE w OBRONIE SPRAWIEDLIWOŚCI, W OBRONIE NASZYCH PRAW!!!

Zgadzamy się, że wymiar sprawiedliwości wymaga reform. Nie mogą one jednak prowadzić do uzależnienia sędziów i sądów od woli większości parlamentarnej. Krajowa Rada Sądowanictwa jest organem konstytucyjnym. W demokratycznym państwie prawnym relacje pomiędzy organami władzy a obywatelami i ich organizacjami, opierają się o zapisy Konstytucji. To ona daje gwarancję i poczucie, że władza nie jest nadużywana. Zapisana w niej niezawisłość sędziów i niezależność sądów leży w interesie nas wszystkich - wspólnie stańmy w jej obronie!!!

Inicjatorami marszu "POMORZE DLA SPRAWIEDLIWOŚCI" są organizacje i grupy, biorące udział w Strajku Obywatelskim 13.12.2016, m.in.: Komitet Obrony Demokracji - Region Pomorski, Platforma Obywatelska, Kobiety w Czerni, Inicjatywa Polska, Nowoczesna. Wspierają nas osoby niezrzeszone, oraz reprezentanci środowisk studenckich.
CHODŹ Z NAMI!

Planowana trasa marszu to przejście od Katowni pod Dwór Artusa, gdzie odbędzie się wiec, w trakcie którego planowane są przemówienia przedstawicieli środowisk prawniczych, obywatelskich i organizacji pozarządowych (m.in. reprezentantów Helsinskiej Fundacji Praw Człowieka).

I Walne Zebranie Delegatów Regionu Pomorskiego KOD - 04.02.17 Gdańsk

KOD POMORZE REGIONALNE WALNE ZEBRANIE 04.02.2017

Pomorski KOD trwa i ma się dobrze. W sobotę 4 lutego miało miejsce jego I Walne Zebranie. Poprzednie sierpniowe było jakby preludium do oficjalnych wyborów. Na Pomorzu nie widać kryzysu, który miałby wieścić rychły upadek organizacji. Wręcz przeciwnie, jest ona coraz silniejsza. Od sierpnia zeszłego roku do lutego tego roku ilość członków stowarzyszenia na Pomorzu urosła z 614 do 834 osób. Co ważne prawie wszyscy ci, co zdobyli mandaty do władz w sierpniu, utrzymali je teraz. Dotyczy to przede wszystkim przewodniczącego Regionu Radomira Szumełdy. W zarządzie są dwie nowe osoby, jedna z osób z poprzedniego rozdania w ogóle nie kandydowała. Jeśli ktoś się spodziewał wielkiego prania w związku z zawirowaniami dotyczącymi Mateusza Kijowskiego, to się pomylił. Nie był to wcale najważniejszy temat zebrania. Prawdopodobnie wyczyszczeniu atmosfery posłużyła publiczna spowiedź ustępującego koordynatora regionalnego kilka tygodni temu. Owszem, teraz też były krytyczne pytania a nawet deklaracje, zdecydowanie jednak nie zdominowały one całego procesu wyborczego. Potwierdzeniem tego był wynik wyborów na przewodniczącego. W sierpniu R.Szumełda wygrał te wybory, uzyskując 223 głosy na 252 możliwych. Wtedy miał jednego kontrkandydata. Teraz był jedynym kandydatem, wygrał - zdobywając aż 280 na 318 możliwych głosów. Jest to jego osobiste zwycięstwo, ale także rozstrzygnięcie problemu, czy kryzys w KOD-u zamiatać pod dywan, czy też starać go rozwiązywać zgodnie z zasadami transparentności. Rezultat wyborów był też jasną odpowiedzią na pytanie czy KOD ma być organizacją wodzowską czy ciałem opierającym się na sile jego członków. Wybór prawie tego samego zarządu co w sierpniu, przy większej ilości zebranych świadczy o tym, że wybrani sprawdzili się przez ostatni rok. Po prostu robili, to, co trzeba było wykonać, nie przejmując się zbytnio brakiem pewnej legalności działania z powodu opóźnienia w zgłoszeniu zmiany statutu KOD-u. Wśród wybranych, na 22 osoby jest 10 pań. Co ciekawe średnia wieku 22 członków władz wszystkich pomorskich organów wynosi 47,6 lat, ale jest tu rekordzista w skali krajowej, czyli 21-letni Kacper Pawlaczyk, który prawdopodobnie został najmłodszym członkiem regionalnych zarządów KOD-u. Kacper nie wyskoczył ot tak z pudełka, bo od samego początku był animatorem KOD- Młodych. Razem z nim 8 osób nie przekroczyło jeszcze 40-tki. To te pokolenie będzie siłą napędową zmian w kraju. Owszem, są też 3 osoby po 60-tce, które pewnie będą pełnić rolę „starszego państwa” jak w KOR-ze, bo wszystko musi mieć swoją ciągłość. Z tych też przyczyn delegaci przyjęli uchwałę solidaryzującą się z Lechem Wałęsą.

   Najważniejszym kapitałem są jednak programy, z jakimi startowali do wyborów kandydaci oraz głosy, jakie pojawiły się w dyskusji. Nasz region od początku istnienia KOD-u formułował już kilka wersji programowych organizacji i wszystko na to wskazuje, że taki końcowy program wreszcie ujrzy światło dzienne. Delegaci na zjazd krajowy mają się przed nim spotkać, by uzgodnić właśnie sprawy programowe, jak również organizacyjne, z jakimi należy zmierzyć się na zjeździe. Przede wszystkim chodzi tu o uzyskanie osobowości prawnej przez nasz region. Co do spraw personalnych wydaje się, że panuje zupełna zgodność.

Nie zatracona została przewodnia idea KOD-u, by konieczne zmiany dokonywać w sposób pokojowy. Tak sierpniowe jak i lutowe obrady dowiodły faktu, że jesteśmy rozsądni, pokojowi ale też coraz bardziej zdeterminowani, co podkreślił nowy /stary przewodniczący słowami, że jak będzie trzeba, to będziemy budować barykady. Siła KOD-u jest nocną zmorą PIS-u . Nasza lepsza i skuteczniejsza organizacja oraz zdolność do pokonywania wewnętrznych trudności drogą dyskusji jest dla niego czymś strasznym. Pomyślmy: co by się stało w PIS-ie, gdyby na świat wypłynął fakt, że ich naczelnik wystawił jakieś faktury ?

Piotr Ejsmont

31 stycznia godz. 18.00 - pikieta w obronie Muzeum II Wojny Światowej

W obronie Muzeum.

Minister Gliński planuje likwidację Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku przez połączenie go z istniejącym wyłącznie na papierze Muzeum Westerplatte. Budzi to wiele wątpliwości, tak etycznych, dotyczących niezależności instytucji kultury od wpływów politycznych, jak i prawnych (decyzja o połączeniu została wydana bez zgody Rady ds. Muzeów). Skargę na decyzję o połączeniu złożył Rzecznik Praw Obywatelskich oraz samo MIIWŚ.

NSA nie wstrzymał procesu łaczenia muzeów, mimo tego, że obie skargi czekają na rozpatrzenie. Połączenie, czyli faktyczna likwidacja MIIWŚ, ma nastapić 1 lutego 2017.

Samo Muzeum II Wojny Światowej i wystawa przygotowana przez zespół prof. Machcewicza, jest fenomenalnie oceniana przez ekspertów i specjalistów. Timothy Snyder określił ją mianem "osiągnięcia cywilizacyjnego". Mimo to, minister Gliński i wiceminister Sellin , chociaż nigdy nie odwiedzili muzeum i nie widzieli ekspozycji, dążą do połączenia placówek oraz wprowadzenia zmian w wystawie stałej tak aby prezentowała "myśl polityczną PiSu" oraz (jak można się domyślać na podstawie recenzji zamówionych przez MKiDN) "pozytywne strony wojny".

Spotykamy się 31 stycznia o godzinie 18.00 aby zaprotestować przeciwko tym działaniom!
Oczekujemy niezależności instytucji kultury oraz badań historycznych od wpływów politycznych!
Oczekujemy utrzymania wystawy w kaształcie opracowanym przez ekipę prof. Machcewicza!
Oczekujemy, że Muzeum będzie pełniło swoją rolę przede wszystkim dla obywateli - NIE dla polityków!!

Zapraszamy WAS WSZYSTKICH, zrzeszonych i niezrzeszonych, grupy formalne i nieformalne, ze sztandarami lub bez nich.
II Wojna Światowa i pamięć o niej jest naszym wspólnym dziedzictwem!

100 bębnów chce min. Zalewskiej wybić z głowy pseudoreformę.

Kolejny etap protestów Rodziców przeciwko zmianom w oświacie jakie proponuję Prawo i Sprawiedliwość, będzie miał miejsce w Gdańsku przed Kuratorium Oświaty na ulicy Wały Jagiellońskie 24. Tym razem wściekli Rodzice w rytm bębnów i innych instrumentów będą starali sie głośno wykrzyczeć swój protest przeciwko chaosowi w szkole jaki próbuje wprowadzić min. Zalewska. Pseudo konsultacje, pseudo spotkania, brak faktycznej możliwości zgłaszania zastrzeżeń powoduje, że cierpliwość Rodziców wyczerpała się ostatecznie. Nie widzą oni szans na jakiekolwiek rozmowy - stąd też organizowane są protesty, które stanowią preludium do faktycznego Strajku Rodziców w dniu 10- tego każdego miesiąca, kiedy zdesperowani nie będą swoich dzieci puszczać do szkół.  

Strajk Studencki - Gdańsk, 25.01.17 godzina 16.30 - przy fontannie Neptuna

Studenckie przebudzenie

Studenci obudzili się! Wróciła wiara w młodych – powiedziałby niejeden 50-latek. 25 stycznia w największych polskich miastach, a zarazem głównych ośrodkach studenckich odbędzie się Ogólnopolski Protest Studentek i Studentów.

Protestów i manifestacji w ubiegłym roku nie brakowało, ale nie było w nich można zaobserwować grona młodych osób. Wszyscy martwili się, że młode pokolenie nie buntuje się. Nie widzieli w nich choć iskierki waleczności. Można byłoby nawet stwierdzić, ze zakopali się pod ziemię. Pojawiały się również głosy, że wszystko to wina ich rodziców, którzy pozwolili im być jałowi, a także, że jest to wina tego, że od urodzenia wszystko mają pod ręką i o nic nie musza się martwić. Aż tu nagle – przebudzili się!

Studentki i Studenci. Zwykli, szarzy, niewyróżniający się z tłumu, którzy nie należą do żadnych partii czy ruchów politycznych chcą wyrazić swój sprzeciw wobec aktualnym rządom w Polsce. W swoich postulatach napisali, że nie zgadzają się na łamanie Konstytucji RP. Chcą oni żyć w tolerancyjnym kraju, w którym wolność zgromadzeń nie będzie zagrożona. Młodzi chcą, żeby Polska była w Unii Europejskiej, a nie izolowała się od niej. Chcą, żeby Polska była Europejska. Chcą nie wstydzić się swojej ojczyzny i z dumą powiedzieć „Jestem Polką” albo „Jestem Polakiem”.

Czytaj więcej: Strajk Studencki - Gdańsk, 25.01.17 godzina 16.30 - przy fontannie Neptuna