Rozmowa z... Iwoną Gołębiowską

Dzisiaj w ramach naszych „Rozmów z ….” spotykamy się z Iwoną Gołębiowską. Iwona jest członkiem KOD Regionu Pomorze.

- Iwona, gdybyś miała w jednym zdaniu opisać siebie, to co byś powiedziała?
- No, cóż – romantyk, liberał i egzystencjalistka – czyli krótko - człowiek, który kocha wolność. Oto cała ja !
- Opisz proszę siebie w paru słowach, twój charakter, może wady, hobby
- Myślę, że moja cecha przewodnia to duma. Z wad to chyba lenistwo... Bardzo cenię sobie wierność w przyjaźni. Moja pasja to rozmawianie z ludźmi i pisanie.


- No fakt, mieliśmy praktyczną możliwość zapoznania się z tym. Dla tych, co nie wiedzą – Iwona jest, między innymi, autorką ciekawego artykułu „O demokracji i republice” zamieszczonego w dwóch częściach na portalu demokratio.pl. Nie zdradzę chyba również tajemnicy, że jest już gotowy kolejny artykuł, który wkrótce również się ukaże. Mam kolejne pytanie - każdy z nas marzy o szczęściu, co według Ciebie jest konieczne do szczęścia?
- Wiesz… marzę o tym, aby kochać i być kochaną…
- A kim chciałabyś być gdybyś nie była tym, kim jesteś?
- To proste… Zawsze i wszędzie chcę być sobą.
- Masz ulubionych bohaterów literackich?
- Geralt z Rivii i inni bohaterowie prozy Sapkowskiego.
- Wybaczasz błędy popełniane przez innych ?
- Tak, wszystkie, które powstały z dobrych intencji.
- Czym dla ciebie w tej chwili jest działalność w KOD?
- Obecnie sensem życia.
- W co najbardziej się angażujesz w działalności KOD-u?
- Wyjścia na ulicę. Niestety nie mogłam wziąć udziału w pierwszych manifestacjach, ale sądzę, że jeszcze to nadrobię, a ostatni spacer wspominam bardzo miło. Przede wszystkim zaś bardzo cieszę się ze swojego uczestnictwa w wiecu poparcia dla Lecha Wałęsy.
- Za rok KOD…?
- Będzie bardzo popularny w Polsce i Europie, będzie miał wiele zwolenników i przeciwników. Mam nadzieje, że stanie się polem zrzeszenia opozycji w wspólnym celu, jakim będzie zmiana rządu RP.
- Jak sądzisz, czy i jak rozmawiać z osobami o innych przekonaniach?
- To zależy od tych osób. W przypadku normalnych różnic (np. religijnych czy egzystencjalnych) wystarczy wyrazić swoje zdanie i posłuchać ich zdania, spojrzeć na świat ich oczami, zrozumieć ich i odkryć piękno ich sposobu myślenia, po to by ostatecznie je zaakceptować, nie przyjąć ale zaakceptować. W przypadku, gdy ktoś wyznaje poglądy niemoralne, nie można ich akceptować i powinno się tego kogoś upomnieć, choć zwykle nic to nie daje. W przypadku ludzi zakłamanych i zmanipulowanych rozmowy w ogóle nie mają sensu niestety, a przynajmniej ja nie wiem, jak z takimi ludźmi rozmawiać.
- Miałaś doświadczenia z rozmów z bliskimi/znajomymi - zwolennikami aktualnej ekipy rządowej?
- Nie mam takich osób bliskich na szczęście, a znajomych, którzy mogliby popierać rząd unikam. Po prostu dla własnego zdrowia psychicznego unikam sporów do momentu, dopóki ktoś sam nie podważa głośno mojego zdania, a na to póki co zwolennicy rządu mają odwagę tylko w Internecie, a nie twarzą w twarz.
- Co Twoim zdaniem jest najważniejsze do zrobienia w Polsce w ciągu najbliższych 12 miesięcy?
- Trzeba uświadomić ludziom jak wielkim zagrożeniem są partie, które nie szanują praw człowieka i zasad demokracji. Zwolenników rządu przekonać się nie da, ale jest w Polsce wiele osób obojętnych, które nie chodzą na wybory. Dobrze byłoby wskazać im konieczność obrony naszego kraju przed naprawdę niemoralnymi partiami.
- Na czym, Twoim zdaniem, najbardziej powinien skupiać się każdy rząd?
- Na człowieku. Na tym, co dla każdego człowieka dobre. Wiadomo, że nie można zadowolić każdego, ale bardziej niż na zadowalaniu większości (co również jest ważne) rząd powinien skupić się na tym, by nikt nie został przez niego skrzywdzony. Przestrzeganie praw człowieka sprawia, że ludzie są bezpieczni. W każdym razie ważny jest człowiek, nie system, nie racja stanu, nie tradycja, ale człowiek i jego godność.
- Po co jest Konstytucja?
- Konstytucja jako podstawa wszystkich praw i reguł funkcjonowania danego kraju i jego społeczeństwa jest potrzebna do tego, by po pierwsze w kraju nie zapanował chaos, a po drugie po to, by każdy miał dostęp do informacji o regułach, które po części kształtują przecież jego życie. Wyobrażam sobie, że w pewnych warunkach prawo może dobrze działaś bez konstytucji, że niektóre zasady mogą być wdrażane bez ich zapisywania, ale zapis chroni je przed podważeniem i sprawia, że stają się całkowicie jawne. Jawność zasad społecznych i politycznych to warunek życia w prawdzie każdego człowieka. Konstytucja i czuwający nad nią Trybunał Konstytucyjny są po to, by chronić prawo od manipulacji osób, które sprawują władzę za przyzwoleniem narodu, lecz skrywają złe intencje.
- Demokracja to dla Ciebie?
- Zabezpieczenie przed nadużyciami ze strony rządzących i możliwość osobistego wejścia w politykę, zabrania głosu w sprawach, które dotyczą mnie i innych ludzi.
- Kto to jest Obywatel?
- To mieszkaniec danego państwa, któremu owo państwo nadaje pewne prawa i przywileje wynikające z przynależności do niego.
- Wspólnota obywatelska to…?
- Zbiór wszystkich obywateli, których łączy troska o prawidłowe, korzystne dla nich działanie systemu społecznego, w którym żyją.
- Czym dla Ciebie jest wolność?
- Jedną z głównych idei, którymi kieruję się w życiu. Wolność jest ideą, która zaraz po miłości jest dla mnie najbardziej znacząca, najważniejsza, absolutnie niepodważalna, która stanowi mój życiowy drogowskaz. Wolność jest wartością, do której człowiek może dążyć, ale nigdy nie osiągnie jej w pełni (przynajmniej w życiu doczesnym). Lecz mimo, że to dążenie do wolności, nie może zakończyć się w życiu człowieka pełnym sukcesem, to jednak nie ma właściwie nic bardziej sensownego. Wolność jest dla mnie warunkiem i gwarantem prawdziwego istnienia, bo tylko będący wolnym człowiek może być naprawdę sobą. I nie chodzi tu jedynie o wolność zewnętrzną, czyli wolność od nacisków innych ludzi i wpływu społecznego, ale również o wolność wewnętrzną, która sprawia, że człowiek nie ulega własnym słabościom, że potrafi przezwyciężyć swoją naturę, kiedy tylko zechce, że potrafi przeciwstawiać się własnym pragnieniom, jeśli uzna je za niewłaściwe, że potrafi nawet samego siebie pokonać w imię wyższych wartości; wolność, która sprawia, że człowiek sam siebie stanowi i sam jest swoim stwórcą i swoim dziełem, że naprawdę jest Człowiekiem. Wreszcie wolność jest w moich oczach również treścią miłości, bo kochać kogoś to znaczy akceptować jego wolę (pod warunkiem, że nie narusza ona wolności innej osoby), nawet, jeśli czasem jest to trudne, bo wybory bliskiej osoby nam się nie podobają, bo sobie przez nie w jakiś sposób szkodzi. Akceptacja wolnej woli danego człowieka oznacza całkowity brak jakiejkolwiek przemocy wobec niego, ale również przypisanie mu odpowiedzialności za własny los. Wolność to rozkosz istnienia, ale również ogromna odpowiedzialność. Poza tym, że wolność jest czymś do czego dążę i czego pragnę, jest ona również darem, który chciałabym ofiarować innym. Jest czymś, co najbardziej chciałabym moim bliźnim po sobie pozostawić na tym świecie.
- Jaką Polskę widzisz za 10 lat?
- Lepszą, a przy najmniej cały czas mam nadzieję, że taka będzie. W swojej nadziei widzę ją mocno zintegrowaną z UE, przestrzegającą praw człowieka, zapewniającą obywatelską wolność wszystkim swoim mieszkańcom, niezwykle różnorodną - pełną ludzi różnych wyznań i religii, ras i narodowości, rozbrzmiewającą wieloma językami, będącą prawdziwe "krajem bez stosów", nieomal całkowicie wolną od nacjonalizmu i neonazizmu, w której ludzie mogą się czuć znacznie bezpieczniej niż dziś. A dzieci w szkołach uczą się o KOD-zie, by czerpać z niego pozytywne wzorce, zaś ku przestrodze uczą się o poczynaniach PiS-u, a ich rodzice wiedzą jak reagować na partię, która głosi przemoc i pogardę, i dzięki ich zdecydowanemu oporowi partia taka nie ma szans na przetrwanie, a cóż dopiero na sprawowanie władzy.
- Dziękujemy za rozmowę, mamy nadzieje na kolejne spotkanie – może przy okazji następnej manifestacji KOD – u ?
- Również mam taką nadzieję. Chętnie wezmę udział w kolejnej manifestacji.