Rozmowa z Tomaszem Jastrunem

                                                                                                         

                                                                   fot. W. Wasyluk/East News

                                                      Rozmowa z Tomaszem Jastrunem *


LS. Witam Pana, Panie Tomaszu. Od wielu lat jest Pan obecny w życiu kulturalnym Polski. Co dzieje się według Pana w naszym kraju. "Co z tą Polską" - tak mówił w swoich wywiadach Tomasz Lis. Gdzie zmierza nasz kraj?
TJ. Gdyby używać baśniowych pojęć, siły zła i mroku objęły władzę w Polsce.
LS. Ale zdecydowały o tym demokratyczne wybory?
TJ. Zdarza się. Nie porównuję Kaczyńskiego do Hitlera, ale w 1933 roku w Niemczech o oddaniu mu władzy zdecydowały demokratyczne wybory. W innej skali mechanizmy są podobne. Hitler też obiecał że da biednym, że przywróci sprawiedliwość. I zaczął budować narodową dumę Niemców, a mieli poczucie klęski po przegranej I wojnie światowej. W Polsce też miliony ludzi czuje się przegranymi.
LS. Polityka tam i tu opiera się na nienawiści, szukaniu wroga, mitologizowaniu go. To są ci obcy.
TJ. U Hitlera byli to Żydzi, potem Słowianie. Tu kieruje się nienawiść w stronę imigrantów, liberałów, gender, chociaż nikt nie wie co to takiego. Obcy są więc też wewnątrz narodu. To traktowanie narodu jako jednorodnego plemienia. Prezes jednak nie ma takiego obłędu, morderczych  instynktów mimo wszystko. Jest to w mini skali.
LS. Jak dramatyczny wymiar  to jednak przybierze? A może nic się nie stanie?
TJ. Nikt tego nie wie. Uruchomiono pewne mechanizmy, w pewnej chwili one zaczną rządzić tymi, którzy je uruchomili. A Polacy mimo wszystko nie są frustratami jak mieszkańcy Republiki Weimarskiej. W ogóle są inni. W Polsce tradycyjnie nic nie przybiera skrajnej, okrutnej formy. Polacy nie są Niemcami z tamtych czasów. Jeśli zaczną się pierwsze prześladowania na większą skalę, zbuntują się i PiS straci poparcie.
LS. A zaczną się?
TJ. To wydaje się nieuniknione. Jeśli nie będą mogli przeprowadzić swoich planów pokojowo, zaczną używać przemocy. Tu możliwe są prowokacje, by pokazać społeczeństwu, że przemocy używa druga strona. Na razie największym zagrożeniem dla planów PiSu jest to, że w Polsce nie ma jeszcze strachu. Może ludzie trochę boją się o posady, głównie na prowincji, ale generalnie wszyscy mówią co myślą, też publicznie, są jeszcze wolne media, internetu nie da się zablokować. PiS za jakiś czas zorientuje się, ze presja i lęk są konieczne, by zrobić z Polski narodową „ćwierć demokrację”.

Czytaj więcej: Rozmowa z Tomaszem Jastrunem

Rozmowa z... Grażyną Bombała

Kolejnym naszym rozmówcą jest Grażyna Bombała.

- Jak stało się już to pewna tradycją, na początek prosimy parę słów o sobie.

- Mam dorosłe dzieci – syna, który mieszka w Gdyni i córkę mieszkającą w Anglii od 10 lat. Jeszcze pracuję co pozwala mi żyć aktywnie, mam wiele zainteresowań, z których najbardziej ulubionym jest czytanie książek. Myślę, że jestem empatyczna choć czasem też trochę zbyt niecierpliwa. Wśród przyjaciół cenię sobie przede wszystkim szczerość i to, że będąc z nimi mam poczucie, że mogę na nich polegać. Choć niestety, z upływem lat, lepiej rozumiem, że z niektórymi ludźmi nie jest mi po drodze. Lubię jak mnie otacza spokój, oczywiście nie ten utożsamiany z nudą.

- Powiesz nam o Twoim marzeniu o szczęściu ?

- Czemu nie ? Słońce, ciepło – niekoniecznie plaża bo już zdarza mi się źle znosić upały, poczucie stabilności finansowej a więc zapłacone wszystkie rachunki i świadomość że moje dzieci są zdrowe i dobrze sobie radzą w życiu.

Czytaj więcej: Rozmowa z... Grażyną Bombała

Rozmowa z... Piotrem Kamińskim

Dzisiaj spotykamy się z Piotrem Kamiński. Piotr mieszka od 11 lat w Holandii, jak sam stwierdza bez szans na pracę w Polsce. W zeszłym roku, pomimo wysłanych 150 aplikacji, nie doczekał się odzewu.

- Jakbyś miał się w paru słowach przedstawić to o czym byś powiedział w pierwszej kolejności ?

- No cóż, jestem zdecydowany i pracowity, szanuję inne osoby, myślę, że cechuje mnie empatia. Jestem nieco niecierpliwy, często także zdarza mi się irytować zwykłą ludzką głupotą ale wydaje mi się, że w tej mierze nie jestem osamotniony 

- Dobierasz sobie przyjaciół wedle jakich kryteriów ?

- Bardzo sobie cenię ludzi prawdomównych, uczciwych, odnoszących się z szacunkiem do innych. Wśród właśnie takich ludzi znajduję sobie przyjaciół.

Czytaj więcej: Rozmowa z... Piotrem Kamińskim

Rozmowa z... Katarzyną Hryhorowicz

Kolejną naszą rozmowę przeprowadzamy z Katarzyną Hryhorowicz.

- Czy mogłabyś na początek naszej rozmowy powiedzieć parę słów o sobie ?

- Oczywiście. Jestem osobą pogodną, w tej chwili niepracującą. Całe swoje dorosłe życie przepracowałam w jednostkach rządowych i samorządowych. Lubię się udzielać społecznie. Kocham przyrodę – lasy, jeziora i tam spędzam bardzo dużo czasu. Kocham psy mam ich na dzień dzisiejszy siedem. Lubię czytać książki oraz chodzić do kina. Jestem szczęśliwą mężatką, mamą i babcią. Jestem raczej bezpośrednia, obowiązkowa i tolerancyjna, otwarta na ludzi. Niestety także niecierpliwa i apodyktyczna.

- Co cenisz najbardziej u przyjaciół ?

- Przede wszystkim lojalność, poczucie humoru i bezinteresowną pomoc.

- Jakie są Twoje ulubione zajęcia ?

- Zbieranie grzybów – ogólnie uwielbiam las i jeziora, zajmowanie się moimi psami, czytanie, oglądanie programów politycznych, ekonomicznych i filmów, śledzenie tego co się dzieje na facebooku, zwiedzanie, chodzenie po sklepach, gotowanie itd., itp.

Czytaj więcej: Rozmowa z... Katarzyną Hryhorowicz

Rozmowa z... Katarzyną Grzędziszewską

Dzisiaj spotykamy się z Katarzyną Grzędziszewską, 37 letnią Gdynianką, która pracuje jako doradca klienta w jednej z instytucji finansowych.
- Znamy się tylko wirtualnie z Facebooka, proponuję zatem abyś na początku naszej rozmowy powiedziała parę słów o sobie.
- No cóż… Jestem trochę niecierpliwą osobą, jednakże za główną cechę mojego charakteru uważam uprzejmość. U przyjaciół najbardziej sobie cenię szczerość. Jeszcze do niedawna ulubioną moją formą rozrywki były gry na Facebooku, a latem wędkowanie. Obecnie najwięcej wolnego czasu poświęcam na szeroko pojęte KODowanie…
- KODowanie ?
- Tak. Wstąpiłam do KODu bo jak wszystkim nam, mi również zależy na dobru naszej ojczyzny. Będąc w KODzie mogę realizować siebie, poprzez kontakt z ludźmi myślącymi podobnie jak ja, chcę służyć innym ucząc się i przekazując wiedzę i zdobyte doświadczenie. Wierzę, że wspólnie razem od podstaw zbudujemy społeczeństwo obywatelskie, chociaż czeka nas długa, żmudna i ciężka praca.

- Powiedz, jakie jest Twoje marzenie o szczęściu ?

- Nad szczęściem trzeba umieć się pochylić, a można je dostrzec w każdej zwykłej chwili dnia. Szczęście to promyk wiosennego słońca, to także kropla rosy w spiekocie lata. Szczęście to uśmiech dziecka i łza matki ukradkiem wycierana. Szczęście jest różnorodne i dla każdego może znaczyć coś innego. Pozwól, że zacytuję Henry Davida Thoreau:

„Szczęście jest jak motyl; im bardziej go gonisz, tym bardziej ci ucieka, lecz gdy zwrócisz swoją uwagę ku innym rzeczom, przyfrunie i usiądzie łagodnie na twoim ramieniu.”

- Kim chciałabyś być gdybyś nie była tym kim jesteś ?

- Uważam, że każdy jest „panem” swojego losu. Jestem kim jestem bo takich a nie innych w życiu dokonałam wyborów.

Czytaj więcej: Rozmowa z... Katarzyną Grzędziszewską