Przegląd prasy krajowej - 11.05.2016

Prasówka  Tamara Olszewska

11.05.2016

Ave prezes, Ave PiS. Igrzyska czas zacząć

1. Nasz sejm dzisiaj jest czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec. Zgodnie ze znaną zasadą „dajcie mi człowieka, a  paragraf się znajdzie” rozgrywa się sąd, przepraszam audyt, poprzedniej władzy. Mina prezesa bezcenna. Świetnie przygotowani „eksperci” jadą  równo po koalicji. Rozumiem teraz, dlaczego od pewnego czasu nie było nocnych sesji parlamentarnych. Ileż godzin trzeba było poświęcić,  by stojąc przed lustrem ćwiczyć modulację głosu, gestykulację, mimikę, by każdym gestem, każdą chwilą podkreślić grozę sytuacji. Rozumiem też te ostre czystki na każdym szczeblu. Przecież trzeba było usunąć każdego, kto mógłby zahaczyć wiarygodność i rzetelność audytu. Prawda mnie oślepia, krzyk sprawiedliwości ogłusza, a cała reszta po prostu śmieszy. Przepraszam, nie mogę serio potraktować tego kabaretu.

2. Jak widać, rząd szuka oszczędności, gdzie tylko się da. W końcu ma sztandarowe obietnice do spełnienia, więc kasa potrzebna na gwałt.  Nikogo więc nie mogą zdziwić nowe stawki  za leczenie zawałów. Kardiolodzy biją na alarm. Mówią o końcu polskiej kardiologii, a ja się znowu dziwię. Zawały dotykają najczęściej ludzie w pewnym już wieku, prawda?  Ludzi prowadzących określony tryb życia, prawda?  W tej grupie jest całą rzesza kochających inaczej czyli tych, dla których jedynym synonimem prawdziwej miłości jest prezes i jego kolesie.  Brak szans na ratowanie życia nieźle przetrzebi szeregi miłośników PiSu.  Jakoś mi się tak „Martwe dusze”  Gogola skojarzyły.

3. Duda wreszcie się doczekał. Od kilku dni pęta się po Kanadzie, ale wreszcie  został dostrzeżony i spotkał się z premierem Justinem Trudeau. Duda zachwycony, Szczerski głosi kolejny sukces, a prawda wygląda nieco inaczej. Spotkanie owszem, ale gdzieś tam, w budynku kanadyjskiego parlamentu. Żadnej wspólnej kolacyjki, żadnego spotkania z dziennikarzami. Ot, przyjechał jakiś tam prezydent to wypadało się z nim spotkać i tyle.

4.  Gdzieś w tle audytu i głośnego szczekania pada kolejny SKOK. To już szósty, a bankructwo poprzednich kosztowało już 3,2 mld zł. Chyba nie muszę przypominać, czyją maskotką były i są te kasy zapomogowo pożyczkowe. Kto je hołubił, ochraniał, blokował próby prawnego uregulowania ich sytuacji.  Senatorze z ramienia PiS, Grzegorzu Bierecki i spółka, słyszy mnie pan?

5. Wczoraj prezes przeżywał kolejne trudne chwile, związane z miesiączką, upsss przepraszam, miesięcznicą smoleńską. Były msze, okrzyki – Jarosław nas zbaw itp. itd.  całodzienny piknik PiSu zakończył się obietnicą opomnikowania całej Polski. Pomnik tu, pomnik tam, a między nimi tablice pamięci, kapliczki dziękczynne, kawałki tupolewa , krzyże, płyty z odciskiem dłoni, lampki wspomnienia, zdjęcia pomordowanych wszędzie gdzie się da. Tak moi Kochani, już niedługo będziemy poruszać się nie po Polsce, a wielkim mauzoleum pamięci.  Trzeba będzie zlikwidować ptaki, psy i koty, bo co zrobić, jak zanieczyszczą kawałek świętości zwykłą kupą?

6. Kobiety na Podkarpaciu drżyjcie. Lekarze podpisali klauzulę sumienia, co oznacza, że koniec z legalnymi aborcjami. Panowie widocznie uznali, że Podkarpacie to miejsce bardzo bogatych ludzi, więc warto z tego skorzystać, zejść do podziemia aborcyjnego i doić kasę równo.  Gratuluję pomysłowości i hipokryzji.

7. Ależ policzek dla prezesa. Profesor Rzepliński dostanie tytuł doktora honoris causa za działania w obronie państwa prawa. Nie wiem, ile jeszcze porażek jest w stanie znieść delikatna psychika Jarosława.  Marzyłoby mu się wsadzenie Profesora za kratki, bo zdrada Konstytucji, zdrada państwa. Ale jak można sądzić kogoś, kto za to samo jest nagradzany?  No to ma prezes problem i podejrzewam, że musi biegiem znaleźć innego kozła ofiarnego, bo przecież trzeba tłuszczę nakarmić prawem i sprawiedliwością.
                                                                                     *
Obiecywał prezes przyspieszenie wiosną, ale że takie?  Oj, czuję się bardzo rozczarowana. Liczyłam na jakiś spektakularny krok, wielki sukces a dostałam znowu kupę pustosłowia. Może jutro prezes nas zaskoczy?
Źródło informacji
1.    http://polska.newsweek.pl/audyt-rzadu-po-psl,artykuly,385414,1.html
2.    http://wyborcza.pl/1,75398,20053632,kardiolodzy-przerazeni-nowa-wycena-zawalow.html
3.    http://wyborcza.pl/1,75399,20053786,andrzej-duda-przyjety-jak-prowincjonalny-sekretarz-komunistycznej.html
4.    http://www.rp.pl/Parabanki/305119945-Upada-kolejny-SKOK-Juz-szosty.html#ap-1
5.    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20052681,kaczynski-powstana-dwa-pomniki-smolenskie-po-dwoch-stronach.html
6.    http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/1,34975,20050830,legalna-aborcja-nie-na-podkarpaciu.html
7.    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/520328,prof-rzeplinski-otrzyma-tytul-doktora-honoris-causa-za-wklad-w-obrone-panstwa-prawa.html

Przegląd prasy krajowej - 10.05.2016

Prasówka  Tamara Olszewska

10.05.2016

Nienawidzę nudy i chyba tylko za to mogę podziękować PiSowi. Karmią nas od rana do rana taką papką i kretynizmem, że czas mi przelatuje szybciej niż ich „dobra zmiana” Zobaczmy, czym nas dzisiaj uraczy prezes i jego kolesie

1.A  tak to się zaczęło. Zimą MEN przeprowadził konkurs dla organizacji, która będzie wydawać unijną kasę na „pogłębione konsultacje społeczne”. Zwycięzcą została Federacja Inicjatyw Oświatowych.  Jak się okazało, był to strzał totalnie chybiony, więc po cichutku powtórzono konkurs i tym razem wygrała jedyna, słuszna fundacja, oczywiście państwa  Elbanowskich.  Mamy więc kolejnych niezależnych „ekspertów”, którzy poprowadzą naszą oświatę tam, gdzie chce PiS. Proponowałabym pójść dalej. Wywalić wszystkich nauczycieli, wykształcić nowych, tych właściwych, w dwuletnich szkołach i niech zasuwają na cześć i chwałę prezesa.  A nad całokształtem będą czuwać Elbanowscy, bo mając 7 dzieci wiedzą najlepiej, jak wychować  pokorne i oddane właściwej władzy pokolenie.

Czytaj więcej: Przegląd prasy krajowej - 10.05.2016

Przegląd prasy krajowej - 04.05.2016

Prasówka Tamara Olszewska

4.05.2016

Kolejny dzień „prawdy”, kolejne newsy. O czym dzisiaj porozmawiamy? Zapraszam

1. Cud się stał na Jasnej Górze.  Biskupi diecezjalni zaczęli mówić ludzkim głosem, a mnie aż zatkało z wrażenia. Nagle ostro potępili nacjonalizm i awanturnictwo. Nagle skrytykowali  swoją ukochaną partyjkę, zarzucając jej  nieprawidłowe działania na polskiej scenie politycznej.  Ciekawe, jak to przyjmie PiS. Uznają, że to mało znacząca opinia jakiejś garstki kolesi czy też zastanowią się choć przez chwilę. Mój wrodzony sceptycyzm każe mi szukać drugiego dna. O co tutaj chodzi? Próba poprawienia wizerunku w oczach prawdziwych katolików, a może obawy związane z wizytą papieża Franciszka?  Tak jakoś głupio, by przyjechał do nas i dostrzegł polityczny charakter apolitycznego w założeniach kościoła swojego. Konia z rzędem temu, kto wie, o co chodzi.

2. Bawią się chłopcy i dziewczynki z PiSu w swojej piaskownicy. Temu przez łeb łopatką, tamtemu piaskiem po oczach, coraz bardziej okopani, by nikt z zewnątrz nie śmiał nawet stopy postawić w ich grajdole. No ewentualnie znajdzie się tam miejsce dla Orbana, bo to przecież miłość i wzór dla prezesa, ale cała reszta niech sobie szuka własnej piaskownicy.  Matthew  Kaminski, szefa Politico Europe dosadnie określił, kim jesteśmy teraz w UE. Czasy, gdy byliśmy liczącym się partnerem do rozmów, gdy nasze zdanie miało wpływ na podejmowane decyzje już minęły. Ot, dobrowolna emigracja na pogranicza europejskie. Panie prezesie, włączamy myślenie i to już, zanim nie pogrzebie nas pan na amen.

3.  Szaleństw pana Dudy  ciąg dalszy. Tym razem „błysnął” facet wyczuciem i znajomością tematu. Odznaczył Orderem Orła Białego „wybitnych” przedstawicieli Polski. Jeszcze rozumiem Irenę Szewińską, ale Wildstein? Półtawska? Romaszewska? Jeśli  te osoby są miarą potęgi intelektualnej i osiągnięć na miarę wszechczasów to w jakim państwie ja żyję? Czyżby wystarczyło teraz być przyjaciółką papieża lub wiernym sługą polskiej prawicy, by stanąć na najwyższym podium?  No i jeszcze komentarz pani Wandy, że wreszcie ma świadomość życia w wolnej Polsce. Coś się, niestety, staruszce mocno pomieszało. Wielkie słowa Dudy, wielka feta, a u mnie niesmak, że takie osóbki staną w jednym szeregu z Jackiem Kuroniem, Czesławem Miłoszem, Janem Karskim. Czas zamienić Orła Białego, na blaszanego, pisowskiego.

4. Nasz mistrz od odwracania kota ogonem wciąż atakuje profesora Rzeplińskiego, zrzucając na niego winę za wszystkie plagi, jakie nie pozwalają mu spać i spokojnie demolować demokrację w Polsce.  Za chwilę powstanie zapewne kolejna komisja do zbadania kontaktów Profesora z siłami nieczystymi i skaże go na męki piekielne. A odrobina dobrej woli by wystarczyła. Zamiast iść w zaparte, odebrać ślubowanie od trzech sędziów i opublikować orzeczenia TK i tyle. Jak widać jednak, prezesowi najtrudniej wpaść na najprostsze rozwiązania, bo to wymaga znacznej otwartości u lotności intelektualnej.

5. Pani Szydło dwoi się i troi, by pokazać, że coś znaczy. Nie jestem więc zaszokowana jej najnowszym pomysłem.  Kobieta miała taki kaprys, więc rozwiązała pod koniec kwietnia Radę ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i zwiazanej z nimi Nietolerancji. A co, wolno jej, prawda? Nie mam pojęcia, czy zaproponuje coś w zamian, ale jedno jest pewne. Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada i o tym niech pamięta. Wystarczy chwila nieuwagi, moment, gdy zagłaskiwani narodowcy poczują, że to za mało i wtedy bez skrupułów odwrócą się od swoich protektorów. Jeszcze będziemy świadkami, gdy kukły Szydło, Dudy czy prezesa będą palone na marszach narodowych. Tak pani Szydło, przyjdzie taki czas, proszę mi wierzyć.
                                                                              *
No i daliśmy radę, prawda? Uśmiech nas nie opuszcza, szykujemy się na sobotni marsz, energia nas rozsadza i dzięki ci prezesie, właśnie za nas. Naszą mobilizację, nasze współdziałanie, nowe przyjaźnie i sympatie. Masz u mnie facecie plusa za to, wielkiego. Widzimy się jutro, ale znacznie później. Z przyczyn ode mnie niezależnych we wtorki i czwartki prasóweczka będzie na Was czekała ok. godziny 15. Może i dobrze, bo będziecie już po obiedzie, więc mniejsze ryzyko zachorowania na wrzody żołądka. Do poczytania
    
Źródło informacji
1.    http://wyborcza.pl/1,75968,20015403,kosciol-na-3-maja-biskupi-przeciwko-nacjonalizmowi.html
2.    http://polska.newsweek.pl/polska-w-ue,artykuly,385022,1.html
3.    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20015017,najwyzsze-polskie-odznaczenie-m-in-dla-wildsteina-publicysta.html#Czolka3Img
4.    http://wyborcza.pl/1,75398,20014438,prof-rzeplinski-kompromis-zaprzysiac-sedziow-opublikowac.html
5.    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/szydlo-zlikwidowala-rade-ds-walki-z-rasizmem-i-ksenofobia,640872.html

Przegląd prasy krajowej - 09.05.2016

Prasówka  Tamara Olszewska

9.05.2016

Od soboty PiS jest dość monotematyczny. Skupia się na ,malejącej z godziny na godzinę, liczbie manifestujących w Warszawie, wołaniu o pomstę do nieba za tę niesprawiedliwość dziejową i lżeniu każdego, kto z KODem. A co poza tym w mediach? Zapraszam

1. Pan Duda, w ramach wybiórczo traktowanych obowiązków,  wyskoczył sobie do Kanady. Ma umówione spotkanie z premierem, by pogadać sobie o szczycie NATO, pakiecie klimatycznym, relacjach gospodarczych i Ukrainie. Najważniejszym punktem wizyty będzie oczywiście spotkanie z Polonią, kwiaty, gdzie się da i msza. Może w ogóle byłoby najprościej przenieść główne punkty wyjazdów prezydenta właśnie do kościołów? Duda wyjeżdża, zatrzymuje się w kościele i tam właśnie, w przerwach między jedną mszą a drugą, przyjmuje oficjeli? Sprawa warta przemyślenia.

2. Agata Duda wreszcie pojawiła się sama i nawet zabrała głos publicznie. Ciepłymi słowami powitała uczestników Europejskiego Tygodnia Piłki Nożnej (impreza osób z niepełnosprawnością intelektualną) Dobrze, że są obszary, na których pani prezydentowa może się spokojnie pokazać i wykazać. Szkoda, że nie potrafi, nie może, a może nie chce, zabierać głos w kwestiach bardzo istotnych dla nas, Polaków.  Nie ma co, to pierwsza taka Pierwsza Dama w naszej historii i tak zapewne przemknie przez prezydenturę męża. Boczkiem, cichaczem, głównie milcząc. Szkoda dziewczyny, ale każdy ma zawsze jakiś wybór. Jak się bardzo chce, to można znaleźć swoje miejsce, by być sobą, nawet w Pałacu Prezydenckim.

3. Do głowy mi nie wpadło, że Ustawa o obrocie ziemią ma również dodatkowy aspekt moralny. Powinna działać hamująco na rozwody wśród rolników, bo znacznie utrudni podział majątku. Jeśli okaże się, że współmałżonek, który lada moment przestanie nim być, nie spełnia kryteriów posiadacza ziemi to będzie musiał mieć zgodą ANR, by jednak załapał się na swoją przecież, a jednak nie do końca, część wspólnego majątku. Można powiedzieć, że małżeństwa na wsi zostały związane  węzłem małżeńskim i nową ustawą  aż do śmierci. Ludzie niech się więc pozabijają, ważne, ze wszystko po Bożemu.

4. Kiedy KOD z opozycją maszerowali w sobotę,  PiS puściło nowy spot, z Kaczyńskim w roli głównej. To był ich sposób na odwrócenie uwagi od wielkiego protestu Polaków, ale się nieźle przeliczyli. Jakoś prezes nie zaćmił demonstracji i  nie przejął kontroli nad sobotą. A tak się w tym spocie Kaczyński dwoił i troił. Nagle pokochał UE, ale wciąż trzyma się jednego – opozycja i KOD  to jakieś odpady polskości, a PiS wie najlepiej, jaka ma być Polska i jak w niej żyć. Ciekawe, o ile skoczą słupki sondażowe PiSu dzięki temu. Ciekawe, czy będzie to skok w górę, na co tak liczy głuchy i ślepy na rzeczywistość prezes.

5. Miłość między ministrem Glińskim a Polską Instytucją Kościelną, kwitnie w najlepsze. Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Świątyni Opatrzności Bożej przestało być obiektem kościelnym, bo na mocy, cichutko, bez rozgłosu, podpisanej umowy zostało ono przejęte przez Państwo. A konkretnie ministerstwo eksperta Glińskiego. Nasi czcigodni Ojcowie Kościoła mogą odetchnąć z ulgą. To nie oni będą się teraz martwić o finanse, konserwację, wszelkie naprawy. Jestem ciekawa, ile jeszcze takich perełek” załatwianych w nocy, w ukryciu, czeka na ujawnienie. Nie zdziwię się, jeśli za jakiś czas dowiem się, że na mocy tajnego porozumienia Kościół - Państwo, przywódcą  tego połączonego świata jest właśnie  Jarosław Kaczyński, który lekką nóżka wprowadzi nas w piękny teokratyzm.  Jedno jest pewne, nic w wykonaniu PiSu nie jest w stanie mnie zaskoczyć. No chyba, że oddanie władzy w ręce normalności.

*

Jednak jakoś dzisiaj spokojniej niż normalnie. PiS jakby dostało lekkiej zadyszki, ale nie cieszmy się. To chwilowy szok, który opanują i wskoczą w obiecane przyspieszenie. Do jutra
Źródło informacji
1.    http://wyborcza.pl/1,75399,20041001,andrzej-duda-z-wizyta-w-kanadzie-spotka-sie-tam-z-premierem.html
2.    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20039683,wyjatkowe-przeslanie-pierwszej-damy-kilka-prostych-zdan-ktore.html#BoxNewsLink
3.    http://www.rp.pl/Rolnicy/305089969-Ograniczenie-w-obrocie-ziemia-podzial-majatku-malzonkow.html#ap-1
4.    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1660468,1,kaczynski-w-nowym-spocie-pis-naprawimy-rzeczpospolita-krok-po-kroku.read
5.    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20040810,panstwowe-muzeum-w-swiatyni-opatrznosci-ministerstwo-kultury.html

Przegląd prasy krajowej - 02.05.2016

Prasówka Tamara Olszewska

2.05.2016

Choć wciąż nam daleko do optymizmu to jednak każdy news z bajdurzeniem pisowskim daje nam wielka siłę. Zapraszam

1. Kasy sporo dzisiaj mam, to rodzinie trochę dam. Wierny tej zasadzie jest minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.  Z 16 mln zł, które przekazał Naczelnej Izbie Lekarskiej 34 tys. zł.  trafiło w ręce żony  i szwagra. Rodzince się należało, bo to oni dostali zlecenie na jakąś tam przebudowę, pracę wykonali i jest w porządku. Wprawdzie żona nie widnieje na krajowej liście czynnych architektów, ale czy to ważne? Pan minister mówi, że to nieprawda, że kiedyś tam, że coś tam, że za darmo, ale wieść gminna wie swoje. Mnie taka sytuacja wcale nie dziwi, znam przecież Radziwiłłów, którzy prywatę stawiali ponad miłość do Ojczyzny, ot, chociażby w czasie „potopu szwedzkiego”.

2. Telewizja Jacusia uczciła wczorajszą rocznicę wejścia do UE całodziennym milczeniem. I dobrze, bo przecież świetnie wiemy, że wirus europejski , nadciągający z Brukseli, jest bardzo szkodliwy dla polskiej racji stanu. Tutaj msza, tam program o Janie Pawle II, potem Kocham cię Polsko i w tej tonacji  mijały godziny za godziną. Jeszcze kilka lat, a stalinowsko faszystowska metoda kształtowania umysłów przyniesie pożądane efekty. Naiwniacy wspierajcie PiS i prezesa, a będzie wam dany spokój, izolacja polityczna i pełnia szczęścia w homofonii oraz nacjonalizmie. Ja się jednak z tego wypisuję, bo to nie moja bajka.

3. Wczorajszy dzień to była też gratka dla narodowców.  Jakiż to piękny świat, gdy telewizja, wywiady, chwila sławy i chwały. I tak sobie maszerowali wczoraj chłopcy w niewielkich grupkach ( kilkanaście do kilkudziesięciu osób), antyunijność buchała z nich przejmująco i niejeden nie mógł ukryć łez wzruszenia, że taki śliczny, silny, że tak sobie lezie ulicami i wykrzykuje w niebogłosy swoje prawdy oświecone. Lewa, prawa … lewa, prawa… i domaszerowali się do końca. A prezes patrzy, a prezes kocha, a prezes podziwia.

4. Jutro na Placu Teatralnym wielki festyn z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3. Maja.  Już dziś „do Rzeczy” pieje z zachwytu, bo Duda z małżonką wykonają w duecie pieśń „Rozkwitały pęki białych róż”. Niesamowite, facet, który niszczy polską konstytucję świętować będzie rocznicę innej konstytucji? Łapiecie ten paradoks?  Oczywiście nastawmy się na płomienne przemówienie o miłości do narodu, Ojczyzny, polskiej pszczółki, bociana, wierzby płaczącej, każdej kapliczki przydrożnej, PiSu, prezes unia i na dużo więcej bajdurzenia. Chyba zrobiło mi się lekko niedobrze brrrrrr

5. Pani Szydło udzieliła niezwykle światłego wywiadu „w Sieci”.  Och,  jakaż ona łagodna i dobroduszna, jakaż otwarta na głos narodu, nawet tego, co to go ci źli zmanipulowali i wykorzystują dla własnych, niecnych celów. To właśnie ci niedobrzy dokonują jakiegoś puczu, wprowadzają Polskę na drogę chaosu i prowadzą niebezpieczną grę. Ale rząd się nie podda, nie ulegnie naciskom, bo stoi na straży demokracji i już. Ojjj, pani Szydło. To tak, jakby ktoś przemókł do suchej nitki, bo urwanie chmury, a jednak wierzył, że słońce świeci i jest gorąco. Dziwny ten pęd co niektórych, by robić z siebie politycznych błaznów, no ale to już niebawem będzie ich problem.

                                                                                      *

Przyjdzie taki czas, a przyjdzie czas na pewno, gdy powiemy PiSowi papa  i tego się trzymajmy. Do środy
Źródło informacji
1.    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,20007762,pieniadze-dla-zony-i-szwagra-ministra-radziwilla-z-wielomilionowej.html#MTstream
2.    http://tv.wp.pl/?ticaid=116efa
3.    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/940510,w-12-rocznice-wejscia-polski-do-ue-demonstracje-antyunijne-srodowisk-narodowych.html
4.    http://wybranowski.dorzeczy.pl/id,8610/Prezydent-i-Pierwsza-Dama-zaspiewaja-3-maja.html
5.    http://wyborcza.pl/1,75398,20007774,beata-szydlo-jestesmy-swiadkami-puczu-to-co-panowie-robia.html#BoxGWImg