Z cyklu dialogi kocio-ludzkie CZ. I

kot1 s"Koty nie uznają za elokwentnego nikogo, kto nie potrafi miauczeć" Marie von Ebner-Eschenbach

Pani Mysz

21 stycznia wieczorem, wtarabaniam się z siatą zakupów do domu. Jedną ręką rozpinam płaszcz i jednocześnie chowam kluczyki od wozu. Drugą odkładam torebkę ma krzesło i sprawdzam co nowego na FB. Lewą nogą próbuję obronić siatkę przed kręcącą się w pobliżu Bianą. Prawą, jeszcze w kozaku, udaje mi się postawić nie nadeptując na żadnego z kotów. Zaraz eksploduję ! Warczę sama na siebie, bo przecież nie na te cztery pary nóg, które nagle wydają się być wijącymi chińskimi wężami.
- Nie dość ze cały dzień w robocie, po drodze dwa korki i awaria terminala w supermarkecie, to jeszcze ta ustawa – narzekam sama do siebie.
- Miauuu, Ustawa? - słyszę w odpowiedzi.
- Tak - poświadczam ponuro - o inwigilacji.
- Inwi... Co? Mów po ludzku, tfu, po kociemu.
- Inwigilacji, nooo, podsłuchiwaniu, zaglądaniu w rożne zakamarki, śledzeniu twoich ruchów, co robisz, gdzie jesteś, co oglądasz, piszesz… - tłumaczę zakłopotana, równocześnie intensywnie główkuję, jak to wyjaśnić kotu, którego świat zamyka się w czterech ścianach bezpiecznego mieszkania?


- Czyli to trochę jak polowanie na myszy? - Kiara zdaje się rozumieć o co chodzi.
- Tak, widzisz PAD podpisał ustawę dzięki której my, ludzie będziemy jak myszy.
- To słabo - zgadza się kocica - a kto jest tu kotem?
- Inni ludzie – wyjaśniam – władza czyli ci, którzy nie chcą być myszami.
- Nic nie rozumiem - prycha zaczynając lizać łapę jak zawsze, gdy jest zdziwiona i zakłopotana.
- Jedni ludzie udają koty i traktują drugich ludzi jak myszy, bo sami boja się być myszami.
- To może ty też będziesz udawać kota? Pomogę ci, jakby co - dodaje zachęcająco.
- Dzięki, ale to niemożliwe - uśmiecham się - To kwestia etyki.
Kiara milczy, chyba rozumie. A Biana, która w międzyczasie skorzystała z okazji szczegółowego obwąchania zawartość siatki, podchodzi do mnie ocierając się pocieszająco o moje nogi.
- Nieee martw siiię, ludzie nie mogą być kootami ani myszami, jesteście ludźmi i nawet tysiąc inwi... coś tammm, nie zmieni tegooo – wymruczała dopominając się pieszczot.
- Wiem Biana -wzdycham - jesteśmy ludźmi i w tym kłopot.