Z cyklu dialogi kocio-ludzkie CZ. II

kot2 s"Każdy właściciel wie, że nie posiada kota na własność" Ellen Perry Berkeley

Pani Mysz

Około 3 nad ranem. Gdynia – moje mieszkanie – ciepłe łóżeczko

Łups – coś ciężkiego nagle wskoczyło mi na klatkę piersiową – chwilę zajęło mi odzyskanie oddechu. Kiedy już zorientowałam się, że wywiad, który przeprowadzałam z prezydentem Polski Biedroniem na temat utworzenia baz wojska polskiego na Ukrainie w ramach struktur NATO, to tylko sen i mamy nie rok 2021 tylko 2016 a w Polsce rządzi broszka, pad i Jarosław-Polskezbaw, zobaczyłam parę oczu wlepionych we mnie wyczekująco.
- miauuu – jestem głodna – wyjaśniła Biana to nagłe wtargnięcie w słodkie objęcia Morfeusza,
- Spadaj na drzewo – warknęłam zezłoszczona i spróbowałam zgonić ją z kołdry. Niestety bezskutecznie.
- Jest 3 nad ranem, chcę spać – wysapałam bo 8,5 kilo żywego kota dawał się mocno we znaki moim przygniecionym płucom.
- Nic na to nie poradzę – to pora śniadania – jestem głodna – powtórzyła spokojnie Kocica.

Czytaj więcej: Z cyklu dialogi kocio-ludzkie CZ. II

Z cyklu dialogi kocio-ludzkie CZ. I

kot1 s"Koty nie uznają za elokwentnego nikogo, kto nie potrafi miauczeć" Marie von Ebner-Eschenbach

Pani Mysz

21 stycznia wieczorem, wtarabaniam się z siatą zakupów do domu. Jedną ręką rozpinam płaszcz i jednocześnie chowam kluczyki od wozu. Drugą odkładam torebkę ma krzesło i sprawdzam co nowego na FB. Lewą nogą próbuję obronić siatkę przed kręcącą się w pobliżu Bianą. Prawą, jeszcze w kozaku, udaje mi się postawić nie nadeptując na żadnego z kotów. Zaraz eksploduję ! Warczę sama na siebie, bo przecież nie na te cztery pary nóg, które nagle wydają się być wijącymi chińskimi wężami.
- Nie dość ze cały dzień w robocie, po drodze dwa korki i awaria terminala w supermarkecie, to jeszcze ta ustawa – narzekam sama do siebie.
- Miauuu, Ustawa? - słyszę w odpowiedzi.
- Tak - poświadczam ponuro - o inwigilacji.
- Inwi... Co? Mów po ludzku, tfu, po kociemu.
- Inwigilacji, nooo, podsłuchiwaniu, zaglądaniu w rożne zakamarki, śledzeniu twoich ruchów, co robisz, gdzie jesteś, co oglądasz, piszesz… - tłumaczę zakłopotana, równocześnie intensywnie główkuję, jak to wyjaśnić kotu, którego świat zamyka się w czterech ścianach bezpiecznego mieszkania?

Czytaj więcej: Z cyklu dialogi kocio-ludzkie CZ. I