Poglądy... czy na pewno każdy je ma?

Jako że jestem przedstawicielką tej młodszej części KOD-u, chciałabym podzielić się z państwem moimi spostrzeżeniami.
Ostatnio przy okazji Dnia Dziecka sporą uwagę skupiło na sobie młode pokolenie Polaków. Uczę się w klasie o profilu społeczno-prawnym, a co za tym idzie, mam rozszerzony WOS. W mojej klasie liczącej 28 osób tylko 3 mają jasno sprecyzowane poglądy (tj. dwójka KOD-owców i jeden ONR-owiec). Mówi się z jednej strony, że mamy jeszcze czas na to, aby je sprecyzować, że jesteśmy młodzi i wszystko przed nami, a z drugiej strony wymaga się od nas dojrzałej postawy, dając nam prawo do głosowania. Polaków dzielimy na zwolenników PiS-u, Platformy, Nowoczesnej itd, ale wielu (szczególnie tych młodych) nie ma swoich poglądów, a za to ogromną skłonność do ulegania modzie, manipulacji, propagandzie. Na przykład przed wyborami, gdy Kukiz stał się "modny", przynajmniej połowa mojej klasy potrafiła otwarcie mówić o tym, że jest po jego stronie i gdyby mogli to głosowaliby właśnie na niego.
Jednak problemem młodego pokolenia nie są złe poglądy, a ich brak! Moi rówieśnicy nie mają w większości pojęcia o tym, co dzieje się obecnie w kraju. Pokładając nadzieję w młodym pokoleniu, trzeba liczyć się z tym, że stosunek tego pokolenia do polityki jest w większości żaden. Chcąc ukształtować dojrzałe społeczeństwo z własnym zdaniem, trzeba wpajać mu to jak najszybciej. Stąd mój apel, aby ci z państwa, którzy mają do czynienia z młodzieżą, starali się z nią po prostu rozmawiać, bo to jest najważniejsze. Nikt nas nie pyta, za kim jesteśmy i dlaczego, i jakie są nasze poglądy. Tych, którzy sami z siebie zaczną pytać, interesować się, czytać jest niewielu. Czasami wystarczy iskierka, jedna rozmowa, która poruszy młodego człowieka i sprawi, że zacznie się zastanawiać, a co za tym idzie z czasem stanie się obywatelem, który, idąc na wybory, wie na kogo ma oddać głos. Przy okazji marszy skupiamy się często na liczbach i każda kolejna osoba jest miarą naszego sukcesu, ale łatwiej jest przekonać do swoich racji kogoś, kto nie ma poglądów, niż kogoś, kto ma poglądy przeciwne naszym. Jestem pewna, że każdy znajdzie w swoim otoczeniu takie osoby. Pamiętajmy o nich i starajmy się dawać takim jednostkom iskierkę, która być może przerodzi się w coś więcej!

Klaudia Kołodziejczyk