Przełom na początku 2018 roku?

Tak źle i tak nie dobrze...
 
Rząd Prawa i Sprawiedliwości stoi dzisiaj przed pierwszym poważnym problemem od momentu jego powołania w październiku 2015 roku. Problemem, z którego nie ma dobrego wyjścia i który zafundowali sobie, dodajmy, na własne życzenie.
Propozycja zmian w ustawie o IPN to typowe wejście słonia do sklepu pełnego drogocennej porcelany na półkach. To co udawało się wszakże przez dwa lata bez przeszkód na krajowym poletku - w tym przypadku z pewnością nie zadziała. Tworzy się wyraźna koalicja państw zachodnich, która wraz z Izraelem ma wyraźnie dość panoszenia się na salonach dzisiejszego, polskiego rządu. Wyjazdy Morawieckiego i ministra spraw zagranicznych (nazwiska nie pomnę) zaczynają mieć rangę li tylko turystycznych, o prezydencie z litości nie wspomnę... Argumentów na rzecz zaniechania prac na temat wdrożenia procedury 7 art. traktatu też tym samym zaczyna brakować. Oczywiście wszystko jeszcze można zatrzymać i wycofać się z głupich projektów ustaw i oświadczeń prominentnych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości ale mleko się rozlało a wypowiedzianych słów nie da się zetrzeć gumką myszką. Nic już nie będzie tak jak dawniej i z tego ojciec chrzestny rządu świetnie sobie zdaje sprawę. Będą jeszcze podejmowane próby typu "to nie my to oni" ale będą one coraz mniej wiarygodne. Tymczasem różnego sortu antysemici, narodowcy i ukryci (już nawet nie do końca) faszyści, których pełno na Wiejskiej, Al. Ujazdowskich, Nowogrodzkiej i w ogóle w polskim społeczeństwie nie znoszą porażek... Każde okazanie słabości i mętne składanie oświadczeń oraz wycofywanie się z wcześniej podjętych zobowiązań to w ich mniemaniu nielojalność i oszustwo. I nic w tym zakresie nie będzie darowane. Tak zatem źle, a tak jeszcze gorzej... 
 
Przed opozycją w Polsce leży dar losu. Uchyliły się drzwi dotychczas szczelnie zamknięte. A kolos, który do tej pory, wydawało się, ma nogi z betonu zaczyna się lekko chwiać i nie wie jaką drogą ma podążyć aby się nie przewrócić. Czy opozycja to wykorzysta? Przekonamy się w ciągu najbliższych kilku miesięcy...
 
Tomasz Bemben