Pomieszanie pojęć

Kiedy w przyszłości ktoś zapyta…


Tomasz Bemben


        Przyznam, że dopiero ostatnio zacząłem się zastanawiać jak podejrzanie często nasza władza używa słowa „patriotyzm” odmieniając je przez różne przypadki. Duża częstotliwość tych działań nasuwa podejrzenia, że w kręgach rządzących jest spory deficyt w rozumieniu pojęcia i daje się zauważyć wyraźną tendencję do nadużywania tego słowa.
W miarę swoich możliwości postanowiłem zatem ułatwić sprawę politykom partii, mającej większość w naszym parlamencie i przypomnieć czym patriotyzm nie jest. Ufam, że to pomoże tym co mają kłopot i pewnych spraw nie widzą.


Otóż:
1. Naloty policji na uczestników oficjalnie zgłoszonych demonstracji, chociażby ich hasła byłyby niebywale niewygodne – to nie jest patriotyzm!
2. Urządzanie prywatnych uroczystości, które przy aprobacie kościoła i rządu przeistaczają się w quasi religijne, oficjalne akty nienawiści – to nie jest patriotyzm!
3. Wędrówki po polskich miastach, z cichym przyzwoleniem władz centralnych i lokalnych, grup jednakowo ubranych obywateli, którzy w karnych szeregach pozdrawiają okolicznych mieszkańców uniesieniem prawej ręki w geście „zamawiam 5 piw” – to nie jest patriotyzm!
4. Sceny teatralne na arenach sportowych, gdzie ważniejszy staje się wygląd trybun niż wynik na stadionie a głównym aktorom miesza się Piłsudski z Dmowskim i „narodowo-socjalistyczne” ze Stadionem Narodowym – to nie jest patriotyzm!
5. Udawanie, że się nie wie i się nie widzi problemu gdy członek rządu ma poważne oskarżenia dotyczące lojalności wobec własnego państwa – to nie jest patriotyzm!
6. Podejmowanie decyzji w interesie obcego państwa – to nie jest patriotyzm!
7. Obradowanie po nocach przez parlament  – to nie jest patriotyzm!
8. Zrywanie jednego kontraktu i dawanie go drugiemu podmiotowi, mającemu powiązanie z doradcą rządowym i nagradzanie najbardziej zaangażowanego „negocjatora” stanowiskiem szefa jednej z największych i dochodowych spółek skarbu państwa – to nie jest patriotyzm!
9. Akceptowanie strat w wysokości 5 mld złotych i „nagradzanie” ich twórcy ważną funkcją w komisjach sejmowych – to nie jest patriotyzm!
10. Rąbanie drzew na prawo i lewo w Puszczy Białowieskiej i odsprzedawanie drewna „wybrańcom” oraz komercyjne traktowanie „zwolnionych” powierzchni – to nie jest patriotyzm!
11. Pozostawienie samopas uczniów pierwszej i drugiej klasy gimnazjów z nauczycielami myślącymi raczej o tym co będą robić w następnym roku niż o nauczaniu, bez rzeczywistej możliwości egzekwowania obowiązku szkolnego bo przecież każdy zdać musi! – to nie jest patriotyzm!
12. Tworzenie prywatnego wojska za państwowe pieniądze, które ma defilować zamiast zabierać się za pomoc w czasie klęsk żywiołowych – to nie jest patriotyzm!
13. Zwolnienie kilkudziesięciu generałów mówiąc, że odebrali swoje wykształcenie w rosyjskich uczelniach gdy tymczasem po spółkach skarbu państwa spacerują absolwenci moskiewskiej szkoły wyższej – to nie jest patriotyzm!


I tak po kolei i bez końca… Można wymieniać i wymieniać. Chodzi o to aby nie mylić, nie mieszać – po prostu wiedzieć. Bo w epoce mieszania pojęć warto widzieć różnice. Zawsze się to przyda kiedy w przyszłości ktoś zapyta.