Etyka a polityka

Etyka a polityka.

Przedstawiciele - z czym do obywatela?

W demokracjach przedstawiciele wybierani są przez obywateli. Na decyzję wyborców wpływa wiele czynników: doraźne obietnice, celowo wywołane emocje, a rzadko - długofalowy program, dość często - impuls... Wyobrażenia o kandydatach stanowią pstrokatą mieszaninę, którą kandydaci usilnie starają się wtłoczyć do ich głów w ostatniej chwili przed wyborami.Tak też jest stanowione prawo: to wielokolorowa suma dążeń ugrupowań, łatana na gorąco i zmierzająca w nieokreślonym z góry kierunku. Reprezentanci zajmują się wszystkim: kwestiami medycznymi, technologicznymi, religijnymi, edukacyjnymi, transportem. Jakie mają do tego predyspozycje? Nikt tego nie sprawdza przed wyborami. Szczegółami zajmują się fachowcy - służba cywilna. O tym większość obywateli nie wie…

Czy wyborcy chcą autostrad, mszy w telewizji, dostępu do lekarzy, powrotu do edukacji z lat młodzieńczych, dodatku na dzieci, pewnej pracy? Możliwych kombinacji jest wiele, a niektóre tematy są jedynie wykorzystywane, jedynie po to, by uzyskać głosy wyborców: uchodźcy, aborcja, gender – są to tematy zastępcze.

Czego najbardziej i stale potrzebują obywatele? W mojej opinii, jest to poczucie bezpieczeństwa i godności, bycia respektowanym we własnym kraju, rozwoju stosownego do swoich ambicji i pracy. Co zapewni takie wysokie wymagania? Takie potrzeby jest w stanie zapewnić tylko wysoki poziom stanowionego i egzekwowanego prawa, poziom etyczny przedstawicieli: posłów, senatorów, rządu, urzędników i wszelkich służb.

Czas wrócić do pytań podstawowych, nie zasłaniać się przeszłością, nie rozpraszać się pomniejszymi problemami. Obywatele powinni powiedzieć sobie szczerze, jakiego państwa chcą i jacy politycy powinni ich reprezentować. Jak powinna pracować elita narodu, jakimi cechami powinna się wyróżniać, czym zasłużyć sobie na szacunek.

Część znajduje odpowiedź w regulacjach prawnych, część w poczuciu sprawiedliwości, w końcu inni chcą jeszcze, by ludzie zachowywali się “przyzwoicie”. Są to trzy współistniejące, przenikające się warstwy.


Prawo

Czy potrzeba podkreślać, że przedstawiciel obywateli powinien bezwzględnie przestrzegać prawa? Pierwszym, podstawowym warunkiem stabilności i przewidywalności życia,  jest prawo. Prawo dobre, szanowane, spójne i nieskomplikowane, egzekwowalne i egzekwowane. Prawo, jako umowa między obywatelami, a krajem, a także między obywatelami, jest warunkiem koniecznym do tego, by wszyscy obywatele mieli poczucie równego traktowania, stałych zasad życia i pracy w kraju, opoki, na której mogą się wesprzeć, gdy dotknie ich nieprawidłowość.

Sprawiedliwość

Kolejnym ważnym wymogiem jest poczucie sprawiedliwości.

Sprawiedliwość jest trudniejsza w realizacji, niełatwo ją zmierzyć, wyznaczyć i zastosować. Wszyscy chcemy być traktowani nie tylko równo, ale też sprawiedliwie, w zależności od naszego zaangażowania, intencji, czy krzywdy.

Sprawiedliwość dotyczy wielu aspektów: wymiaru kar za różne przewinienia (które są być jakże różnie oceniane), wysokości zasiłków dla matek, dostępie do usług medycznych itd...

Do tego potrzebne są doświadczone i mądre sądy, a także mądra administracja, ukierunkowana na rzetelną i wrażliwą społecznie służbę.

Moralność, zasady etyczne

Najwyższym etycznie atrybutem obywatela i jego reprezentanta jest moralność. Przez moralność rozumiem tutaj zestaw cech, dążeń, postaw, które sprawiają, że życie nasze i otaczających nas ludzi, zwierząt, staje się piękniejsze, pełniejsze, niesie więcej treści. Mogą to być: bezinteresowność, miłosierdzie, społecznictwo, zaangażowanie, prawość i szereg cech, które nie są łatwe w rozwijaniu i utrzymaniu, ale są zawsze podziwiane i cenione. Każdy ma potrzebę czynienia dobra. Wolimy pomagać innym, gdyż sprawia to radość i daje poczucie bycia osobą prawą i docenianą. Świadczy o tym np. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i wiele innych akcji charytatywnych i społecznych. Świadczą o tym nasze własne myśli. Zastanów się przez chwilę - czy wolałbyś czynić zło, czy dobro. Czy wolałbyś sprawiać rodzinie, sąsiadowi, przechodniowi radość, pomóc w potrzebie, czy raczej sprawić przykrość, wyrządzić krzywdę? Moralność stanowi wewnętrzne, głębokie odczucie. Nie da się jej zadekretować, dopilnować, wpleść w system prawny i wdrożyć siłą, przy pomocy nakazów i kar. Dekretowanie ma skutki odwrotne od zamierzonych. Moralność bierze się z kilku źródeł: wychowania, etyki, religii, doświadczenia życiowego, własnego dążenia i przemyśleń. Każde ze źródeł nakazuje lub proponuje rozmaite zalecenia, wymogi, nakazy. Żadnych z tych zasad nie należy odrzucać, ale na pewno wszystkim należy uważnie się przyjrzeć i rozważyć. Czy je rozumiem, czy nie jestem bezrefleksyjny?

Podsumowanie

Prawo, sprawiedliwość i dobro są naczyniami połączonymi. Jest to sieć tworzona przez obywateli i rządzących. Obie “strony” potrzebują bodźców, by polepszać stan zastany: obywatele muszą pilnować rządzących, czy przestrzegają praw, czy rzetelnie stanowią prawa. Rządzący muszą wyznaczać wysokie standardy i świadczyć swoimi postawami. Gdzie leżą wyższe pokłady sprawiedliwości i moralności? Nie w nakazach, nie w dogmatach. Leżą one w rozmowach, w nauce, w poznawaniu różnych stron świata i różnych stron ludzkiej natury. Kilkanaście lat edukacji powszechnej zazwyczaj nie wystarczy, jest to nauka trwająca całe życie.

Andrzej Chmielewski