Nie ma Polaka bez haka?

V sMagdalena Lesiewicz

Dlaczego my Polacy tak bardzo lubimy sami się pogrążać? Dlaczego nie potrafimy doceniać tego co mamy? Dlaczego nie chcemy być dumni z największych symboli naszej historii? Gdziekolwiek w świecie nie zapytasz z czym kojarzy Ci się upadek komunizmu, każdy kto wie co to komunizm odpowie z Polską i Wałesą? Dlaczego z tego nie korzystamy? Dlaczego tak bardzo wierzymy w spisek? Czy nam Polakom nie mogło zdarzyć się coś dobrego i szczerego? Nie zasługujemy na to? Czy to, że tak negujemy wszystko, co jest naszym sukcesem, to przejaw kompleksów? Przecież Polak niesterowany przez obce mocarstwo nie byłby w stanie czegoś takiego zrobić? Tyle lat byliśmy w niewoli. Zabory, okupacja, socjalizm. Tyle lat mówiono nam co mamy robić, więc i w tym przypadku przecież musiało tak być… Nie jesteśmy w stanie uwierzyć w to, że komuś mogło się udać, ze odniósł sukces. Niby z jakiej racji jest taki wyjątkowy? Tu musi być drugie dno! Znajdźmy na niego haki! Wyciągnijmy teczki! Zniszczmy go! Po co się wychylał i jeszcze nadal śmie się tym chwalić!

Tak jak teraz, my Polacy, niszczymy Wałęsę, na co dzień niszczymy innych. W końcu jak ktoś się dorobił, to na pewno kradł i oszukiwał. Uczciwemu człowiekowi się przecież nie uda. Jak ktoś zrobił karierę, to na pewno miał znajomości. Jak zrobił coś dobrego, to na pewno tylko po to, by osiągnąć własne korzyści. Kiedy przestaniemy tak myśleć? Kiedy uznamy, że jesteśmy wystarczająco dobrzy, by osiągać sukcesy? Kiedy pozwolimy sobie zasługiwać na pozytywne wartości i symbole? Kiedy zrozumiemy – tak w naszej historii zdarzały się złe rzeczy, sąsiad donosił na sąsiada, brat niszczył brata, dziecko potrafiło sprzedać ojca ale tak nie zachowywali i nie zachowują się wszyscy. Możemy pomyśleć o kimś dobrze! Możemy ufać i wierzyć w czystość intencji! Możemy przeciwstawiać się opluwaniu, hejtowaniu i szarganiu czyjegoś imienia! Pozwólmy sobie na normalność, na radość, na dumę, na szczęście. Pozwólmy sobie na wolność! Tyle już lat minęło od czasów gdy nie mogliśmy myśleć i czuć tak jak chcieliśmy. Gdy musieliśmy wyznawać jedną prawdę objawioną. Już nie musimy! Nasi dziadkowie i rodzice walczyli o to, byśmy mogli decydować o sobie i brać za siebie odpowiedzialność. Nie potrzebujemy do tego silnej ręki rządzących. Nie chcemy jej! Chcemy by Państwo pozwoliło nam na NASZE życie, wg NASZYCH wartości, a nie nakazywało nam czuć, myśleć i działać jak chcą rządzący. Jesteśmy wolnymi ludźmi i takimi pozostaniemy!

Wspieramy Pana i jesteśmy z Panem, Panie Prezydencie!!!