Prekariat - definicja pojęcia

Wśród wielu nowych pojęć, w słowniku pojawiło się ostatnimi czasy słowo "prekariat" - często powtarzane w mediach, odmieniane przez wszystkie mozliwe przypadki stawało się hasłem - kluczem, wielokrotnie powtarzane nie zawsze niosło ze sobą odpowiedni zasób wiedzy gdyż bylo niezrozumiałe. Przedstawiamy Państwu krótki artykuł, który przybliży tę tematykę i pozwoli ją zrozumieć:                                

 

Krzysztof Kowalski

Prekariat - definicja pojęcia

Termin „prekariat” został opracowany i rozpropagowany przez Guy’a Standing’a brytyjskiego Ekonomistę i profesora Uniwersytetu Londyńskiego. Prekariat jest to rodzaj nowej klasy społecznej, która została zrodzona na przełomie XX i XXI wieku. Osoby należące do tej warstwy społecznej są nazywani „prekariuszami”. Aby lepiej zrozumieć to pojęcie spójrzmy teraz na etymologię tego słowa.

prekariat

Jak widać z grafu, dwa główne komponenty charakteryzujące prekariat to „niepewność” i „klasa robotnicza” i prawdę mówiąc jest to również meritum tego zjawiska.
Biorąc pod uwagę, że prekariat jest klasą społeczną warto teraz spojrzeć gdzie ta klasa sytuuję się w hierarchicznym zestawieniu z innymi warstwami społecznymi. Pozwolę sobie teraz nawiązać do struktury społeczeństwa proponowanej przez Guy’a Standing’a:
Plutokracja – Ludzie najbogatsi, kiedyś 1% teraz 0,01% społeczeństwa, co oznacza, że jest to grupa jeszcze bardziej ekskluzywna i tym samym jeszcze bogatsza.
Salariat – Pracownicy głównie umysłowi, stała praca, pobierający stałą pensję, posiadający przywileje zdrowotne i urlopowe. Niestety jest to klasa drastycznie malejąca.
Profesjonicy – Specjaliści w swojej dziedzinie, nieszukający stałego zatrudnienia, karierowicze, często wypaleni zawodowo przed trzydziestka z rozwiniętymi nałogami takimi jak narkotyki, alkohol etc.
Proletariat – Niegdyś dumny rdzeń społeczeństwa, stałe pensje, stała praca, ubezpieczenie zdrowotne, silne i wpływowe związki zawodowe, obecnie coraz słabsza klasa społeczna stająca się anachronizmem.
Prekariat – Umowy tymczasowe, umowa zlecenie, umowa o dzieło – generalnie umowy śmieciowe. Niepewne zatrudnienie, minimalna krajowa, nieludzkie nadgodziny, brak tożsamości zawodowej, nikłe lub brak składek emerytalnych.

Skutki Prekariatu
Zwróćmy teraz uwagę na skutki prekariatu, na to jak prekariat wpływa na strukturę społeczeństwa. Pomijając oczywiste zubożenie ludności pracującej w ramach różnych umów śmieciowych niezapewniających regularnych dochodów, to warto zauważyć, że główne spustoszenie prekariatu nie ma miejsca w portfelach tylko w głowach ludzi, ponieważ Prekariusze:

  • nie biorą udziału w lokalnym życiu społeczny, bo często zmieniają miejsce zamieszkania,
  • nie tworzą żadnych związków zawodowych, bo często zmieniają profesję,
  • nie mają żadnych poglądów politycznych, bo nie znają nawet swojego miejsca na świecie, są kompletnie zdezorientowani na wszystkich płaszczyznach i przez to staja się tym, czym rząd/system pragnie, aby się stali, czyli łatwymi w sterowaniu, bezmyślnymi maszynami do pracy, które osiągają spełnienie jedynie poprzez płytkie przyjemności komercyjne.

W kontekście tego wszystkiego nasuwa się tylko jedno pytanie, co my obywatele możemy zrobić, aby przeciwstawić się takiej degradacji świadomości społecznej, jaką jest prekariat?

Krzysztof Kowalski

Encyklopedia demokracji

Encyklopedia demokracji

Ostatnie zmiany w Polsce wielu z nas zaskoczyły swoją gwałtownością i zakresem. Okazało się, że nie zawsze znajdujemy odpowiednie słowa na wyrażenie naszych myśli, a czasem, że pewne pojęcia lub zwroty są przez różne osoby różnie rozumiane. Najlepszym przykładem jest samo pojęcie ‘demokracja’, które używane przez różnych ludzi może mieć zupełnie różne znaczenie, a różnica ta już na wstępie skutecznie uniemożliwia wyjaśnienie swojego punktu widzenia.

Dochodzi też problem ciągłego narzucania przez PiS i ośrodki z nim sympatyzujące konkretnych określeń na pewne problemy (określeń celowo nacechowanych albo pozytywnie albo negatywnie) tak aby podświadomie wywoływać u nas konkretne nastawienie. Weźmy na przykład używanie w odniesieniu do prezesa PiS słowa ‘naczelnik’. Chętnie korzystają z niego zwolennicy prezesa, ze względu na skojarzenia z Józefem Piłsudskim, ale często też nieświadomie pomagają im przeciwnicy PiSu powtarzając to określenie w sformułowaniu: ‘<naczelnik> jak określają prezesa jego zwolennicy’. Dodanie tego wyjaśnienia nie zmienia faktu, że określenie to jest powtarzane przez obie strony i w ten sposób legitymizowane oraz utrwalane.

Znaleźliśmy się więc w sytuacji, gdzie musimy z jednej strony doprecyzować określenia, których używamy, a z drugiej pogłębić rozumienie niektórych pojęć tak aby bardziej świadomie używać naszego języka ojczystego. Innymi słowy, musimy zwiększyć rozumienie realiów nas otaczających nie tylko przez poszerzanie wiedzy o problemach, ale również przez zwiększanie świadomości językowej.

Poniżej, przedstawiamy ‘Encyklopedię demokratyczną’, czyli definicje i dyskusje o pojęciach kluczowych dla dzisiejszego dyskursu. Zachęcamy naszych czytelników do współtworzenia tego słowniczka – zgłaszajcie pojęcia, które według Was powinny się tu pojawić, a do tych haseł, które jeszcze nie są wyjaśnione, lub Waszym zdaniem wymagają innego omówienia przysyłajcie Wasze propozycje w formie artykułu lub pogłębionej definicji. Omówienie hasła w rozumieniu tej encyklopedii nie musi się ograniczać do definicji słowa lub frazy, lecz może stanowić punkt odniesienia do rozważań na temat konkretnego problemu w szerszym kontekście.

Karolina Janczukowicz

Polecamy artykuły omawiające poszczególne zagadnienia. Ich lista będzie się poszerzać:

Mentalność demokratyczna czyli czy demokracja wymaga edukacji.

Prekariat - definicja pojęcia

Społeczeństwo obywatelskie

 

Idziemy do celu...czyli dokąd?

drogadr Łukasz Męczykowski
Niedawny długi weekend zainspirował wielu członków i członkiń KOD do zwiększenia aktywności w Internecie. Tematów do rozmów było jak zawsze bez liku, a głośne wystąpienie pana Kijowskiego rozpalało głowy i klawiatury. Niejedna osoba, korzystając z czasu i okazji, postanowiła wyłożyć szerszemu gronu swe racje i przekonania. Niektóre wpisy skłoniły mnie jednak do zadania dosyć istotnego pytania – czy my jeszcze idziemy wszyscy razem w tym samym kierunku?

Czytaj więcej: Idziemy do celu...czyli dokąd?

Jakiej Polski chcemy ?

Szanowni Czytelnicy Demokratio.pl!

Poniższy tekst traktujemy jako zaproszenie do dyskusji o przyszłej Polsce. Zachęcamy wszystkich do zabierania głosu w sprawach, które uznacie za istotne. Będziemy Wasze rozważania prezentować na naszej stronie pod wspólnym tytułem "Jakiej Polski chcemy". Chcielibyśmy aby opinie przedstawiane na naszych łamach wzięły udział w ogólnopolskiej debacie KOD „Przestrzeń Wolności. Jakiej Polski chcemy?”. Maile z Waszymi pracami prosimy kierować na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

Jakiej Polski chcemy?

     Ponieważ trudno przewidzieć, kiedy i jak zakończą się rządy PiS-u, nie będę wdawał się w szczegóły zmian, które powinny nastąpić po odejściu tej formacji. Raczej chciałbym nakreślić ogólny obraz tego, co i jak powinno się zmienić, gdy już – oby prędzej niż później – obecna władza przestanie być władzą. Myślę tu zarówno o skali makro (państwo i społeczeństwo), jak i mikro (obywatel i człowiek). Skupię się przy tym na tych obszarach, które moim zdaniem funkcjonowały źle lub wcale, co znacznie przyczyniło się do „podłej zmiany”.  Jest to mój głos w  rozpoczynającej się właśnie debacie „Przestrzeń wolności. Jakiej Polski chcemy?”.
     Niedawno Agnieszka Holland na marszu KOD-u powiedziała: „Chcemy, żeby było tak jak wcześniej”. Otóż, z całym szacunkiem dla wybitnej reżyserki, nie zgadzam się z tym zasadniczo. Po pierwsze dlatego, że pisowskie zmiany (które trafniej jest nazwać dewastacją państwa) mogą okazać się w wielu sferach nieodwracalne. Po drugie, nawet gdyby udało się powrócić do stanu sprzed 25 października ub. r., to następne wybory wyniosą znowu do władzy PiS lub inną formację pisoidalną. W ten sposób znajdziemy się na wahadle wychylającym się co 4 lata w drugą stronę. Po trzecie wreszcie i najważniejsze, powrót do tego, co było, jest niemożliwy, bo świat wokół zmienia się niezwykle dynamicznie, wręcz z dnia na dzień. Kto wie nawet, czy rok 2016 nie przejdzie do historii jako ten, w którym rozpoczął się proces przebudowy całego systemu politycznego i społeczno-gospodarczego w skali globalnej. I nowa, popisowska Polska będzie musiała, chcąc nie chcąc, wpisać się w ten nowy, zmieniony i zmienny świat.
    Jaka więc powinna być ta Polska, by w przyszłości nie zawłaszczyły jej siły niebezpiecznie radykalne i antydemokratyczne, by była własnością nas wszystkich – obywateli?

Czytaj więcej: Jakiej Polski chcemy ?

Propaganda - jak ją dostrzegać i jak jej nie ulegać.

Największe zagrożenie dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm - Jerzy Giedroyć

   Barbara Goworowska-Milewska  

Nie będzie Europa pluć nam w twarz ....

     Propaganda towarzyszy ludziom od zarania dziejów. Wraz z nastaniem demokracji parlamentarnej jej rola wzrosła. Pozyskanie wpływu na opinię publiczną stało się nieodłącznym elementem gry politycznej. I wszystko jest w porządku gdy jest ona rzetelna, gorzej gdy staje się perswazyjną. Po raz pierwszy, manipulacji na masową skalę dokonano w USA, podczas I Wojny Światowej. Zalew doniesień medialnych o cierpieniach cywilów, barbarzyństwach dziejących się w Europie, w kilka miesięcy doprowadziły do takiej histerii wojennej, że Stany Zjednoczone, już zgodnie z wolą narodu przystąpiły do wojny.

       To doświadczenie rozwinęły i perfekcyjnie udoskonaliły, systemy totalitarne. "Jesteśmy wrogami obecnego systemu kapitalistycznego, który wykorzystuje ekonomicznie słabszych, z jego niesprawiedliwymi płacami z niesprawiedliwością oceny osoby ludzkiej ... Jesteśmy zdeterminowani, aby zniszczyć ten system za wszelką cenę "- głosił Adolf Hitler- odwołując się do wielkości historycznej, prawdziwego patriotyzmu prawdziwych Niemców.  

       Pod hasłami odbudowy niezależnego, czystego rasowo państwa rozkwitał nazizm, któremu do życia potrzebny był wróg: "Nacjonalizm jest szczepionką przeciw zarazie, która ogarnęła świat, a antysemityzm niezbędnym środkiem ochronnym". Wywołano strach przed Żydami, jakoby nosicielami bakterii chorobotwórczych (to także słowa J. Kaczyńskiego w kwestii przyjęcia emigrantów). Adolf Hitler miał poparcie Kościoła i głosił: "Kościół Katolicki przez piętnaście stuleci traktował Żydów jak szkodników, zamykał ich w gettach... Ja odwołuję się do tych piętnastu stuleci". Poniżanie, wyszydzanie określanie odczłowieczonym mianem "zarazek", z pomocą mediów przenikały do podświadomości i mowy potocznej. Podobne mechanizmy do walki politycznej, stosował komunizm. Grając emocjami i podświadomością osiągano wpływ na opinie i poprzez fałszywy, spaczony obraz rzeczywistości, otrzymywano przyzwolenie do podejmowania decyzji o losach całego narodu.

Czytaj więcej: Propaganda - jak ją dostrzegać i jak jej nie ulegać.