Nie ma Polaka bez haka?

V sMagdalena Lesiewicz

Dlaczego my Polacy tak bardzo lubimy sami się pogrążać? Dlaczego nie potrafimy doceniać tego co mamy? Dlaczego nie chcemy być dumni z największych symboli naszej historii? Gdziekolwiek w świecie nie zapytasz z czym kojarzy Ci się upadek komunizmu, każdy kto wie co to komunizm odpowie z Polską i Wałesą? Dlaczego z tego nie korzystamy? Dlaczego tak bardzo wierzymy w spisek? Czy nam Polakom nie mogło zdarzyć się coś dobrego i szczerego? Nie zasługujemy na to? Czy to, że tak negujemy wszystko, co jest naszym sukcesem, to przejaw kompleksów? Przecież Polak niesterowany przez obce mocarstwo nie byłby w stanie czegoś takiego zrobić? Tyle lat byliśmy w niewoli. Zabory, okupacja, socjalizm. Tyle lat mówiono nam co mamy robić, więc i w tym przypadku przecież musiało tak być… Nie jesteśmy w stanie uwierzyć w to, że komuś mogło się udać, ze odniósł sukces. Niby z jakiej racji jest taki wyjątkowy? Tu musi być drugie dno! Znajdźmy na niego haki! Wyciągnijmy teczki! Zniszczmy go! Po co się wychylał i jeszcze nadal śmie się tym chwalić!

Czytaj więcej: Nie ma Polaka bez haka?

Subiektywnie o marynarce Lecha W.

marynarka vintage sTomasz Bemben
Sierpień 1980 – gorące lato, nie tylko w polityce. Z nieba leje się żar, słońce piecze niemiłosiernie… Zamieszanie na ulicach, ciche rozmowy pomiędzy sąsiadami, uśmiechy na twarzach, zaciśnięte pięści, wszechobecne ulotki na ulicach, z którymi smutni panowie w niebieskich mundurach i z dłuuugimi, białymi pałkami w żaden sposób nie mogą sobie poradzić. Wędrówki do Stoczni, początkowo raz, potem drugi, potem już codziennie…

Czytaj więcej: Subiektywnie o marynarce Lecha W.

Samoorganizacja KOD

siec sTomasz Bemben
Komitet Obrony Demokracji, nie ma co do tego wątpliwości, jest stałym elementem polskiej sceny politycznej. Podkreślana na każdym kroku, i słusznie, ponadpartyjność naszego stowarzyszenia stanowi gwarancję realizacji celów, dla których powstaliśmy. jesteśmy na początku drogi i idziemy do przodu, mając za partnerów wszystkich, którym wolność i demokracja jest tak samo bliska jak nam. Ponadpartyjność wreszcie to także ta cecha, która umożliwia wielu ludziom utożsamianie się z KOD-em. Musimy to pielęgnować i powtarzać w każdym momencie, przy każdej rozmowie i działaniu – nie mamy żadnych uprzedzeń, punkt startu dla każdego jest taki sam, ale zasady ponadpartyjności musimy strzec zawsze. Tylko dlatego mamy szansę przebić się z naszym przesłaniem do różnych grup społecznych i dlatego wielu akceptuje nasze działania i utożsamia się z Manifestem KOD-u.

Czytaj więcej: Samoorganizacja KOD

Protesty na Węgrzech

wegry dlon sIlona Kulikowska

Pamiętam, jak dziś, to przyjemne uczucie spokoju i bezpieczeństwa, jakie ogarnęło mnie pewnego letniego wieczoru gdy przyglądałam "Politykę" i natrafiłam na artykuł o sytuacji na Węgrzech.
Dziennikarz analizował posunięcia rządu Victora Orbana i rysował wizję kraju jednej prawdy i jednej władzy, skorumpowanego i zamkniętego w populistycznej propagandzie. Myślałam wtedy - jak to dobrze, że to nie u nas... Byłam dumna, że jesteśmy - tak wtedy myślałam, może nieskromnie - bardziej dojrzali, otwarci. Że jesteśmy prawdziwymi Europejczykami.

Czytaj więcej: Protesty na Węgrzech

Co możemy robić w KOD-zie

wspolpraca s"Lepiej chyba pójść choćby kawałek dobrą drogą, niż zajść za daleko, lecz źle" Platon

Piotr Kapczyński

Wiele wskazuje na to, że obecna sytuacja potrwa dłużej i warto zastanowić co możemy zrobić więcej aniżeli manifestacje, protesty i śledzenia tego co się dzieje w polityce. W KOD-zdie spotkało się bardzo wiele osób o różnych doświadczeniach i umiejętnościach, z wielu różnych miejsc i środowisk. Warto to wykorzystać, poznać się, porozmawiać o tym co jest ważne dla każdego z nas, odnaleźć osoby, które mają podobne zainteresowania, podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami, spotkać się w realu, zastanowić się co chcemy i co możemy zrobić w sprawach do których przywiązujemy wagę. Jednych będzie interesowało szkolnictwo, praworządność, innych sprawy lokalne, obrona interesów zawodowych, jednym słowem mogą to być najróżniejsze sprawy i problemy. Nie ma znaczenia czy spotkamy się w prywatnym mieszkaniu w kilka osób czy w dużej sali w kilkaset osób, czy celem spotkania będzie wymiana poglądów, jakiś jednostkowy problem czy rozwiązanie kluczowych spraw kraju. Ważne jest abyśmy mieli poczucie, że uczestniczymy w sprawach wykraczających poza nasze życie prywatne, w większych lub mniejszych sprawach kraju, abyśmy uczestniczyli w tworzeniu czegoś co się określa mianem wspólnoty, więzi społecznych. Nie ma też większego znaczenia, w moim przekonaniu, czy to będziemy robić pod szyldem KOD-u, czy też w ramach jakiś wspólnot, środowisk lokalnych, zawodowych czy stowarzyszeń. Znaczenie ma efekt naszego działania, także taki że sami możemy więcej poznać, zrozumieć, mieć satysfakcję z udziału w jakimś przedsięwzięciu i wpływu na rzeczywistość. 

Czytaj więcej: Co możemy robić w KOD-zie