Zrozumieć powstanie KOD

goryl2 s"Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm" Jan Paweł II Papież encyklika Centesimus ammus

Piotr Oszast

Żeby naprawdę zrozumieć powstanie KOD-u , tak naprawdę musimy przypomnieć sobie, co działo się z Ojczyzną po 1989 roku. Zwróćmy uwagę na to, iż zanim doszło do największego przełomu 20. wieku, komunistyczny system przez dziesięciolecia uniemożliwiał funkcjonowanie  w Polsce suwerennych, niezawisłych i wolnych władz. 

Wspólnym wysiłkiem doprowadziliśmy do słynnego „Okrągłego Stołu”. Już 24 sierpnia 1989 roku Tadeusz Mazowiecki powołany został przez Sejm na urząd premiera; był pierwszym niekomunistycznym szefem rządu w Polsce po II wojnie światowej. Wiedzieliśmy, że przyszła wolność, a za nią przyjdzie i demokracja. Jakże ważną datą tamtych lat w perspektywie dnia dzisiejszego jest 11 kwietnia 1990 r. – to wtedy Sejm przyjął ustawę znoszącą w Polsce cenzurę, a Związek Radziecki przyznał się do zbrodni katyńskiej. Przez wiele następnych lat, pokonując własne słabości i uprzedzenia, podążaliśmy ścieżką wolnych obywateli. 

Czytaj więcej: Zrozumieć powstanie KOD

Apetyt na demokrację

bon apetit s"Warunkiem istnienia demokratycznego państwa jest wolność" Arystoteles

Tomasz Bemben

Jestem z pokolenia 63, swego czasu nazywano nas rocznikiem niespełnionych szans. Bo ja wiem dlaczego? Może dlatego, że gdy przygotowywaliśmy się do matury, to te nasze przygotowania nagle przerwał stan wojenny…  Facet w mundurze i czarnych okularach uznał, że wie lepiej, co dla nas jest dobre i co więcej zadecydował, że jego pogląd będzie powszechnie obowiązującym… I jeszcze jako ostrzeżenie postanowił, że zabierze nam studniówkę – pewno uznał, że na takich nieformalnych spotkaniach rodzi się opozycja… Tak więc nasze młodzieńcze, naiwne marzenia o demokracji i wolności, zostały brutalnie przerwane – pamiętam to poczucie utraty sensu w tym, co robiłem: odrzuciłem wtedy książki, na krótką chwilę przestałem się uczyć, bo po co? Pamiętam mojego Tatę, który złapał mnie mocno za rękę i potrząsnął: „chłopie ucz się! Właśnie teraz gdy nie widzisz sensu – ucz się i to jeszcze więcej niż dotychczas…!” – dzięki Ci Tato za te mądre słowa.

Czytaj więcej: Apetyt na demokrację

KOD 1 : Słowa

jezyk gietki beniowski sPiotr Ejsmont

Słowa mogą być pisane ,mówione, wykrzyczane. Mogą być przekręcane przez słuchaczy. Mogą być specjalnie tak sformułowane, że nie wiadomo, o co chodzi. Mogą być takie, które wywołują uśmiech na twarzy i takie, co zabijają. Mogą być też tylko wymyślone, a nie wyartykułowane. Najczęściej ze strachu. W komunie używało się pewnych słów wytrychów, wieloznacznych pojęć, które znaczyły zupełnie coś innego. Wszyscy wiedzieli , co one znaczą, ale bezpośredniość sformułowań była niebezpieczna. Dla zawodowych karier, dla życia swojego i bliskich. Nie wypowiadanie swoich słów na przykład poprzez bojkotowanie wyborów świadczy o zadyszce systemu demokracji.

Są słowa odpowiedzialne i nieodpowiedzialne. Te pierwsze wiążą się z naszym pojęciem odpowiedzialności nie tylko za nas samych, ale też za nasze otoczenie. Wynikają ze zrozumienia, że słowa mogą mieć różną moc sprawczą. Mogą powodować wspaniałe cuda, ale mogą obrócić się przeciwko nam. Trzeba je przed wyartykułowaniem przemyśleć. Do kogo chcemy je skierować ? Kto je ma usłyszeć lub przeczytać ? Po co je wypowiadamy ? Co chcemy uzyskać ? Stara prawda mówi, że bardzo trudno jest zmienić zachowania innych. O wiele szybciej możemy zmienić swoje zachowanie.

Czytaj więcej: KOD 1 : Słowa

Waleczność w czasach pokoju

walka2 sMB

Jednym z najtrudniejszych do zrozumienia zjawisk zachodzących w polskim społeczeństwie jest permanentny stan mentalnej gotowości bojowej. Ostatni zbrojny konflikt, w który Polska była poważnie zaangażowana, skończył się 70 lat temu. Tymczasem nadal chcemy się bić i wydajemy się w ogóle nie dopuszczać do siebie myśli, że można funkcjonować inaczej.

Pracodawca występuje w opozycji do pracownika, mimo że gdyby ze sobą współpracowali, skorzystałyby obie strony. Przeciętny polski pracownik czuje się ponad miarę wykorzystywany, zbyt nisko opłacany, nienawidzi swojego szefa, swojej firmy i swojej pracy, więc na każdym kroku szuka okazji, żeby jakoś to sobie zrekompensować – pozoruje pracę, fałszuje jej wyniki, a w przerwach na papierosa z dumą opowiada o tym kolegom i koleżankom. Przeciętny szef natomiast z zasady nie ufa pracownikom. Jedynym sposobem na zabezpieczenie się przed ich nieuczciwością i lenistwem, jaki zna, jest kontrolowanie i dokręcanie śruby – o czym ze świętym przekonaniem o swojej racji opowiada innym szefom przy piwie. Niesamowite, jak łatwo przeciętny pracownik po awansie przeistacza się w przeciętnego szefa. Przejęcie znienawidzonych metod i kierowniczego punktu widzenia trwa zazwyczaj nie dłużej niż miesiąc.

Czytaj więcej: Waleczność w czasach pokoju

Młodzież, a polska sytuacja polityczna

mlodziez2 sEmil Bogumił

Polityka w Polsce definiowana jest bardzo różnie. Mimo wielu rozbieżności w jej ocenie, śmiało można stwierdzić, że nierozerwalnie wiąże się ona z naszą nadwiślańską tradycją. Swój ponowny rozkwit zawdzięcza ona transformacji ustrojowej z 1989 roku. Jednak czy na pewno rozkwit?

Czytaj więcej: Młodzież, a polska sytuacja polityczna