Cykliczne spotkania dyskusyjne: Study Circles

kropla fale14 marca 2016 odbyło się spotkanie dyskusyjne p.t. Study Circles, w gmachu Neofilologii Uniwerstytetu Gdańskiego.

Andrzej Chmielewski

Study Circles, fenomen krajów nordyckich, to spotkania grupy osób, które wybierają sobie przedmiot nauki. Study Circles to sposób na samodzielne i bezstresowe poznawanie najróżniejszych dziedzin, szczególnie dla osób o niskiej samoocenie i braku pewności siebie. Wymaga on jednak aktywności i dialogu między uczestnikami, zaangażowania i polegania na sobie nawzajem.

Czytaj więcej: Cykliczne spotkania dyskusyjne: Study Circles

Andrzej Wajda – kino i polityka

kino odliczanie s"Sztuka to wielkie ucho i oko świata : słyszy i widzi - i ma zawstydzać, drażnić i budzić sumienie" - Joseph Conrad

Tadeusz Jabłoński
Z Andrzejem Wajdą jako reżyserem filmowym (bo pamiętam też jego świetne realizacje w teatrze i teatrze tv) mam niejaki problem. Otóż jego filmy w mojej ocenie są dosyć nierówne – niektóre znakomite, a niektóre wręcz słabe. Do tych ostatnich zaliczyłbym jego komedie: „Niewinnych czarodziei”, „Polowanie na muchy” czy „Zemstę”. Podejrzewam, że nasz oscarowy reżyser po prostu nie posiada wyczucia tego gatunku filmowego.
Bardzo piękne są natomiast te jego dzieła, które dotykają spraw przemijania i odchodzenia, miłości i śmierci (przede wszystkim ekranizacje prozy Iwaszkiewicza, a więc „Brzezina”, „Panny z Wilka” i „Tatarak”). Ale to jakby inny Wajda – estetyzujący, zamyślony i trochę metafizyczny.
Swój prawdziwy kunszt natomiast pokazuje reżyser w tym, co można nazwać kinem polityczno- historycznym, poczynając od debiutanckiego „Pokolenia”, a na „Wałęsie” kończąc. Tu w pełni ujawnia się jego reżyserki pazur, wyczucie dramaturgii i tempa, a przede wszystkim umiejętność trafiania do widowni w sprawach dla niej ważnych i narzucania jej swojej wizji. Już samo pojawienie się takich filmów jak „Kanał”, „Popiół i diament” (który wciąż cenię sobie najwyżej), „Popioły”, „Wesele”, „Człowiek z marmuru” czy właśnie „Wałęsa” wywoływało gorące spory dotyczące mniej lub bardziej odległej przeszłości. Jednak tak naprawdę były to dyskusje o naszym „tu i teraz”. Bardzo trafnie ujął to w ostatnim „Newsweeku” Rafał Kalukin:

Czytaj więcej: Andrzej Wajda – kino i polityka

Rozważania szaraka

szarak Józef Muraszewski "Szarak"

Mieszkam na wsi i opowiem Wam, szanowna klaso średnia, jak to wygląda z punktu widzenia robotnika wiejskiego, zwykłego Szaraka.
    Trójka dzieci, wiek 39 lat, żona niepracująca, najniższa krajowa. Zaangażowany KOD-er. Beneficjent programu 500+ w pełnym wymiarze. W mojej okolicy, jak mało gdzie, na każdym kroku spotykam się z wykorzystywaniem przez prywatnych przedsiębiorców swoich pracowników. Praca po 10-12 godzin za śmieszne pieniądze. Zasada prosta: chcesz, to pracuj u mnie, nie to żegnam (pracy mało, siły roboczej nie brak).
   Ktoś powie: "Nie skarż się, mogłeś ruszyć głową i wyjechać ze wsi do większego miasta, zmieniłbyś swój los". Otóż wyjechałem, przepracowałem 5 lat. Stocznia upadła w dziwnych okolicznościach tuż po wejściu Polski do UE. Jako że z dnia na dzień straciły pracę tysiące ludzi, ja jako przyjezdny nie miałem szans na utrzymanie się na tamtejszym rynku pracy. Od 10 lat mieszkam więc znów na wsi.

Czytaj więcej: Rozważania szaraka

Nacjonalizm, patriotyzm i internacjonalizm.

flaga sTen - który wszystkim serce swe otwiera,
Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem -
Gdy naród grecki z głodu obumiera,
Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.

Antoni Słonimski

Iwona Gołębiowska

Niniejszą wypowiedź chcę zacząć od pewnego osobistego wyznania, które uznaję za potrzebne, ponieważ bardzo ważna jest dla mnie szczerość, uczciwość i autentyczność, i nie chcę być postrzegana jako ktoś, kim nie jestem. Nie jestem patriotką. Nie jestem nią z prostej przyczyny – nie czuję się Polką. Dlaczego? Nie wiem. Urodziłam się i praktycznie całe życie spędziłam w Polsce, jestem Polką w sensie demograficznym i etnicznym z matki i z ojca, jak również ze wszystkich dziadków (pradziadkowie już jednolici narodowościowo nie są), a także przeszłam cały proces edukacji szkolnej, która w Polsce przesączona jest patriotyzmem, lecz mimo to chyba w żadnej chwili swojego życia nie czułam się Polką. To poczucie nie pojawiło się u mnie również wtedy, gdy byłam za granicą, choć oczywiście ilekroć zdarzało mi się słyszeć polską mowę, doświadczałam ulgi i radości, z racji tego, że nie władam językami obcymi. Poznawanie innych państw ukształtowało we mnie tożsamość Europejczyka, lecz nie Polaka. Większość czytelników niniejszego tekstu pewnie zastanawia się teraz, dlaczego wspieram działania KOD-u, skoro nie cechuje mnie patriotyzm. Odpowiedź jest bardzo prosta – kocham wolność, a przede wszystkim kocham ludzi i dlatego bardzo pragnę, by byli wolni. I nie mogę pogodzić się z tym, że w kraju, który był wolny, na tyle, na ile państwo w ogóle może być wolne w świecie, w którym żyjemy, nagle demokracja jest niszczona, a nasza wolność odbierana nam kawałek po kawałku. Fakt, że nie jestem patriotką, nie oznacza wcale, że nie czuję więzi z żadną większą grupą ludzi. Otóż jestem internacjonalistką i z owej postawy wyprowadzam swoje poczucie więzi i swego rodzaju odpowiedzialności za inne istoty ludzkie. W niniejszej rozprawce przedstawię zaś trzy rodzaje stosunku człowieka do narodu własnego i narodów obcych – nacjonalizm, patriotyzm oraz internacjonalizm.

Czytaj więcej: Nacjonalizm, patriotyzm i internacjonalizm.

Odpowiedź na przyznanie odznaczenia - Piotr Kapczyński

Piotr Kapczyński - członek zespołu Demokratio: Odpowiedź na przyznanie odznaczenia Krzyża Wolności i Solidarności przyznanego przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

Dokument do pobrania:

dokument s

Piotr Kapczyński - ur. 24 X 1953 w Poznaniu, z wykształcenia ekonomista, z potrzeby czasów działacz opozycyjny PRL.

Od 1978 roku działał w Biurze Interwencyjnym przy Komitecie Obrony Robotników w sprawach dotyczących problemów ludzi z wymiarem sprawiedliwości. W Studenckim Komitecie Solidarności, drukował i kolportował materiały dla Wolnych Związków Zawodowych. Z 11 na 12 sierpnia wydrukował z Bogdanem Borusewiczem ulotkę w sprawie Anny Walentynowicz, która była kolportowana przed strajkiem sierpniowym. Inwigilowany przez SB, w marcu 1980r. został pobity do nieprzytomności. Wkrótce współzałożył niezależne wydawnictwo Alternatywy. Podczas strajków sierpnia 80, pełnił rolę tłumacza w rozmowach z zagranicznymi dziennikarzami, zajmował się poligrafią i zaopatrzeniem drukarni strajkowej. W okresie I Solidarności był jej etatowym pracownikiem.

Od wprowadzenia stanu wojennego, do października 1984r. prawie cały czas przebywał w ukryciu. Był wydawcą, redaktorem, drukarzem i kolporterem poziemnej Solidarności, Niezależnego Serwisu Informacyjnego, Gdańska oraz ulotek. W latach 1983-1989, jako współzałożyciel redagował, opozycyjny Przegląd Polityczny. Aresztowany w październiku 1985r. przez 11 miesięcy był przetrzymywany bez wyroku. W III RP zajął się prowadzeniem własnej działalności gospodarczej. Należał do Kongresu Liberalno-Demokratycznego i przewodniczył Fundacji Liberałów.
W 2001r. otrzymał odznakę Zasłużony Działacz Kultury.
W 2006r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Wersja tekstowa dokumentu poniżej:

Czytaj więcej: Odpowiedź na przyznanie odznaczenia - Piotr Kapczyński