O Mateuszu Kijowskim - rozmowa

O Mateuszu Kijowskim - rozmowa

Byliśmy na spotkaniu członków KOD Pomorza z Mateuszem Kijowskim 3 maja w Operze Leśnej. Usiedliśmy przypadkowo obok siebie, uważnie przysłuchiwaliśmy się pytaniom z sali i odpowiedziom zaproszonego gościa. Potem rozmawialiśmy między sobą o dość unikalnym charakterze tego spotkania i wpadliśmy na pomysł, by jakoś to spotkanie uwiecznić. Postanowiliśmy więc porozmawiać między sobą o Mateuszu Kijowskim bez Mateusza Kijowskiego…

W rozmowie udział wzięli: Tadeusz Jabłoński, Piotr Ejsmont, Janusz Iwanowski i Tomasz Bemben

Czytaj więcej: O Mateuszu Kijowskim - rozmowa

Mentalność demokratyczna czyli czy demokracja wymaga edukacji.

Mentalność demokratyczna.
Karolina Janczukowicz

Kiedy zastanawiamy się nad tym jak szeroko lub jak wąsko należy rozumieć cele KODu, pojawiają się sygnały, że nie należy jego misji rozmywać na dziedziny nie związane bezpośrednio z obroną systemu demokratycznego. W świetle takich sygnałów może pojawić się również pytanie – co ma wspólnego edukacja z demokracją. Teoretycznie może niewiele, ale wielu z nas instynktownie widzi jak ważny jest element edukacyjny dla osiągnięcia demokratyzacji państwa. Warto by więc było, spojrzeć na te dwie kwestie chłodnym okiem i zastanowić się, czy rzeczywiście edukacja jest aż tak niezbędna dla obrony demokracji.

Często zadajemy sobie pytanie: dlaczego my? Dlaczego nas to musiało spotkać, a w innych krajach demokratycznych wszystko jakoś zawsze wraca do normy. Odpowiedź, że demokracje w krajach takich jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone jest dużo bardziej stabilna, bo trwa od dawna, nie wyjaśnia całej sprawy. Można by powiedzieć: „No to co?” Czy system nie jest oparty na tych samych zasadach?” Dlaczego u nich nikomu nie przyszło do głowy ignorować konstytucji, publicznie kłamać, sobie samemu zaprzeczać? Prawdopodobnie odpowiedź nie leży w sferze samego systemu związanego z trójpodziałem władzy i jego samoregulującymi zasadami, bo te zasady istnieją też w polskim systemie i jakoś nie zadziałały. W ogromnej mierze tamte demokracje zawdzięczają tę swoją stabilność mentalności obywateli. Ważnym elementem tej mentalności jest na pewno postrzeganie siebie jako integralnej części społeczeństwa; stąd tak ważne dla KODu są działania określane jako tworzenie „społeczeństwa obywatelskiego”. Jednak szkoda, że mniej się mówi o takim aspekcie mentalności, który powoduje, że bez uświadamiania sobie – dlaczego -  społeczeństwo reaguje w taki sposób, aby wykorzystując swoje demokratyczne prawa, eliminować wśród polityków zakusy autorytarne.

Czytaj więcej: Mentalność demokratyczna czyli czy demokracja wymaga edukacji.

Mec Jeghern – dlaczego powinniśmy pamiętać?

Mateusz Baczewski

 

Holocaust z greki oznacza całopalenie, ofiarę całopalną, w historii świata pojęcie to zapisało się jako tragedia Żydów prześladowanych i zamordowanych w trakcie II Wojny Światowej. Jest pojęciem dobrze znanym, z reguły nie ma potrzeby go nikomu przedstawiać, jego okropieństwo jest niepodważalne (poza małymi wyjątkami negowania jego istnienia jak np. przez byłego prezydenta Iranu – Machmuda Ahmadinedżada) i w pełni potępiane. Ludobójstwo  Żydów wpisało  się w obraz okropieństw II wojny światowej i często obraz ten przeciwstawiany jest do obrazu jaki maluje się przed oczami Europejczyków dotyczącego jej poprzedniczki. Bo I Wojna Światowa kojarzy się głównie z siedzeniem przez żołnierzy w okopach, użyciem gazu musztardowego, pierwszorazowym zastosowaniem czołgów, czy historią nieszczęsnej Mata Hari. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że również w trakcie tej wojny miał miejsce swoisty „holocaust” nazywany w historii Mec Jeghern (z języka armeńskiego „Wielkie nieszczęście”). W dniu 24 kwietnia na całym świecie obchodzony jest dzień pamięci tej zbrodni, nad którą należy pochylić się szczególnie w kontekście aktualnych wydarzeń w rejonie kaukaskim.


Dlaczego akurat 24 kwietnia 1915 roku uważa się za początek tragedii? Do ataków na mniejszość Ormiańską zamieszkującą Imperium Osmańskie dochodziło znacznie wcześniej. Wina Ormian polegała na ich inności. Ormianie byli chrześcijanami, w zdominowanym islamem Imperium Osmański, posługiwali się własnym językiem, czuli odrębność kulturową i historyczną. Pomimo ponoszenia większych obciążeń (Ormianie zmuszeni byli do płacenia wyższych podatków niż ludność muzułmańska) ich prawa obywatelskie były znacznie mniejsze, a pod koniec XIX wieku zaczynały być coraz bardziej ograniczane. W wyniku dyskryminacji prawnej i ekonomicznej w latach 1894-1896 doszło do powstań ormiańskich, krwawo stłumionych przez rządy tureckie (według szacunku w tym tylko okresie zabito około 300 000 Ormian). Te wydarzenia były zapowiedzią tragedii jaką rząd turecki szykował w niedalekiej przyszłości. To właśnie 24 kwietnia 1915 roku Komitet Jedności  i Postępu (o ironio taką nazwę nadał sobie ówczesny rząd młodoturków pod przywództwem Taalata Paszy) wydał rozporządzenie nakazujące aresztowanie ormiańskiej inteligencji. To był pierwszy akt rozpoczynający żmudną operacje „przesiedlenia” ludności Ormianśkiej z zamieszkiwanych regionów, głównie z Anatolii. W maju ruszyły pierwsze transporty (w rejonach w których była żelazna kolej) lub pierwsze wypędzenia. „My Ormianie byliśmy zarzynani jak barany, prześladowani na różne sposoby, zabijani wszystkimi rodzajami broni. Turcy traktowali nas jak zdrajców, jak niewiernych. Co zrobiliśmy? Jaka wina na nas ciąży?” mówił w 2000 roku Haraoutium Mikelian jeden z nielicznych cudem ocalałych z masakry. Relacje innych opisują krwawe mordy, które towarzyszyły od początku wędrówki do miejsca celu, gwałty (wiele młodych Ormianek popełniało samobójstwo by nie dopuścić do siebie oprawców), grabieże mienia. Kresem wędrówki była pustynia Syryjska i tereny pustynne dzisiejszego Iraku. Tam na tych, którym udało się wytrwać, czekała rzeź. Kto nie zginął z wycieńczenie, pragnienia, głodu, chorób i spiekoty, ten był mordowany w brutalny sposób poprzez poderżnięcie gardła, bądź spalenie żywcem. W zbrodniczym procederze Turków wspierali Kurdowie, którzy uwierzyli w oficjalną propagandę zdrady narodowej jakiej mieli rzekomo dopuścić się Ormianie na rzecz Rosjan. Przez następne dwa lata czystek szacuje się, że wymordowano 75% wszystkich tureckich Ormian (około 1 500 000 osób). Całość odbyła się przy milczeniu zachodnich mocarstw, dobrze poinformowanych na temat rzezi przez swoich przedstawicieli dyplomatycznych ulokowanych w Imperium.  Niestety Imperium Osmańskie było zbyt ważnym sojusznikiem dla państw centralnych, a państwa ententy zajęte były działaniami na froncie. Niektórzy z dyplomatów, widząc całkowitą ignorancje problemu ze strony Zachodu, postanowiła na własną rękę ratować Ormian przed śmiercią (wspomnieć można ambasadora Stanów Zjednoczonych, który w murach ambasady udzielił schronienia 70tce ormiańskim dzieciom).

Czytaj więcej: Mec Jeghern – dlaczego powinniśmy pamiętać?

Jak rozmawiać aby się porozumieć ?

Przedstawiamy Państwu recenzje książki Thomasa Harrisa pt. "W zgodzie z samym sobą i z Tobą" doktora Piotra Kuropatwińskiego. Aktualność przesłania, wnioski jakie wyciąga autor czyni tę pracę wyjątkowo interesującą i godną polecenia:   

Gdańsk, 21 kwietnia 2016

Piotr Kuropatwiński

Aby się porozumieć, trzeba uznać swoją podmiotowość i respektować rozmówcę

W czasie poniedziałkowego spotkania Klubu Debat w oliwskim kampusie UG, po znakomitym wykładzie prowadzonym przez Karolinę (Karolina Janczukowicz) pozwoliłem sobie nawiązać do treści książki Thomasa Harrisa, którą polecam wszystkim KOD-erkom i KOD-erom. Tytuł jej polskiego tłumaczenia brzmi „W zgodzie z samym sobą i z Tobą”. Tytuł jej angielskojęzycznego oryginału jest dużo prostszy i może nawet lepiej dla nas zrozumiały: „I’m O.K., You’re O.K.”.(Jestem OK, jesteś OK).

Zawiera ona bardzo dobre wprowadzenie do tzw. analizy transakcyjnej – techniki analizowania przebiegu rozmów i konkretnych komunikatów wymienianych w czasie trwania rozmów prowadzonych między ludźmi. Rozmów, które jak widzimy na ekranach naszych telewizorów niejednokrotnie prowadzą do potwierdzenia tezy o trwaniu w naszym kraju ciągle jeszcze „zimnej” wojny domowej. Thomas Harris twierdzi, że takie trudno przezwyciężalne i trudno zrozumiałe spory mogą wynikać z faktu, że formułujemy komunikaty między nami na różny sposób, wychodząc do rozmówcy (rozmówczyni) z trzech różnych „obszarów” naszego „ja”.

Czytaj więcej: Jak rozmawiać aby się porozumieć ?

Rozmowa z Aleksandrem Hallem

Dzisiaj, specjalnie dla portalu demokratio.pl, zgodził się porozmawiać z nami Pan Profesor Aleksander Hall.

- Panie Profesorze, dlaczego PIS wygrał ostatnie wybory?

- Podstawowym powodem było ukrycie istoty programu Jarosława Kaczyńskiego, jakim było rozmontowanie obecnego ustroju państwa i zastąpienie go modelem państwa, w którym centralny ośrodek władzy politycznej zdecydowanie dominuje nad innymi władzami i społeczeństwem obywatelskim. PIS o tym w swoim programie nie mówił, "schował" też  w kampanii swych najważniejszych i źle kojarzonych polityków. Szczodrze rozdawał finansowe i socjalne obietnice. Na pewno też do zwycięstwa PiS-u przyczyniło się rozczarowanie i znużenie rządami PO.

Czytaj więcej: Rozmowa z Aleksandrem Hallem