Czym jest KOD ?

Tamara Olszewska

Czym jest KOD

              Takie pytanie zadałam sobie pierwszy raz kilka miesięcy temu. Ruch Obywatelski, który chce bronić zasad demokracji w Polsce. Enigmatyczna, bardzo ogólna odpowiedź, ale też na tamtą chwilę wystarczająca. Dzisiaj to już nieco inaczej. Wiele złego się wydarzyło, co tym bardziej uświadomiło mi, że bez KODu bylibyśmy jak stado baranów, które daje się prowadzić na rzeź.

              KOD to Mateusz Kijowski. Człowiek z nieco potarganymi włosami, coraz bardziej srebrnymi, w okularach, który dwoi się i troi, by nas wszystkich ogarnąć, utrzymać w nas ducha walki i wiarę, ze jesteśmy Polsce potrzebni. Podejmuje różne decyzje, dla niektórych może mało zrozumiałe, ale jedno jest pewne. Wyrasta na dobrego lidera i warto mu zaufać.

              KOD to jestem ja. Babka w starszym już wieku, ale wciąż z młodą duszą. Daję z siebie to, co mam i to co umiem najlepiej. Piszę prasówki, licząc, że pozwala nam to wkurzać się z uśmiechem. Wierząc, że ten właśnie uśmiech jest też naszą siła, dzięki której PiS nie ma szans, by postawić nas pod ścianą.

              KOD to ta wspaniała dziewczyna pod KPiRM, która zamiast siedzieć sobie w pieleszach domowych, piec ciasteczka, zarabiać kasę spędza dnie i noce tam, gdzie kłujemy obecną władzę w oczy, denerwujemy swoją obecnością, zacięciem i uporem.

              KOD to kapela Konrada. Grupa wspaniałych, szalonych ludzi, którzy zarażają humorem, walczą o Polskę każdą nutką i świetnymi tekstami. Są wszędzie, nie patrząc na kilometry do pokonania, na koszty transportu. KODki z całej Polski ich uwielbiają, podobnie jak i ja.

              KOD to regiony, gdzie mrówcza praca wre od rana do wieczora. Tworzenie struktur, wspaniałe projekty, spotkania, dyskusje, debaty, koncerty, ulotki, prasa. Dla wielu nie ma już nawet miejsca i czasu na życie prywatne. Oby tylko z tego rozwodów w Polsce nie przybyło.

              KOD to ten człowiek, który przemierza wiele kilometrów, by wziąć udział w manifestacji. Nie jest dla niego ważne zmęczenie, obtarte nogi, coraz mniej kasy w portfelu. Nie przelicza siebie na czynniki materialne, nie oczekuje wdzięczności, podziękowania. Wie, że spełnia swój obowiązek wobec Polski, wobec przyszłych pokoleń i to jest teraz najważniejsze.

Czytaj więcej: Czym jest KOD ?

Marsz na Polskę

                                                fot. KOD

Mateusz Baczewski
3 maja2016 roku. XXI wiek. Centrum Europy. Polska, państwo (jeszcze) członkowskie Unii Europejskie. Budzę się dość wcześnie, jak na dzień wolny od pracy, budzę się z dziwnym uczuciem w środku. Nie jest to tak jak w poprzednich latach duma i radość z obchodzonego święta. Coś mnie ściska i mdli, mąci mój spokojny sen. Niepokój to chyba on jest źródłem tego dyskomfortu wewnętrznego, przechodzi przeze mnie niczym u kota, który wyczuwa instynktownie zbliżające się trzęsienie ziemi, jeszcze zanim sejsmograf odnotuje wahanie w skali Richtera. Ale niepokój o co? O niepewność swojej pracy? O ustawiczną pustkę w portfelu? Nie, czuje, że to nie tym razem, tamten niepokój jest mi zbyt dobrze znany, odczuwam go na co dzień i mam świadomość, że ten dzisiejszy jest jakiś inny, mniej przyziemny. Jest to niepokój o to co się dzieje z moim krajem i do czego my Polacy zmierzamy. Polacy...Polacy...Przecież ja dzisiaj obudziłem się Włochem! Rozumiem ich jak jeszcze nigdy wcześniej, zostaliśmy połączeni niewidzialną emocjonalno-historyczną więzią, bo czuję dokładnie to samo co oni gdy w 1922 roku Mussolini maszerował (oddając prawdzie historycznej - nie osobiście) z czarnymi koszulami na Rzym, by przejąć władzę w kraju i wprowadzić dyktaturę faszystowską. Podzielam te same obawy co oni wtedy. Dzisiaj też odbywa się marsz, tym razem w mojej stolicy – w Warszawie. Poprzedzony licznymi manifestacjami dwa dni wcześniej, na których dochodziło do takich ekscesów jak chociażby spalenie zdjęcia prezydenta Wrocławia – Rafała Dutkiewicza. Marsz zorganizowany przez Młodzież Wszechpolską i Obóz Narodowo Radykalny, przeciwko obecności Polski w Unii Europejskiej i potępiający wszystkie „plugastwa” tej organizacji państw , na czele z wolnością, tolerancją, prawami i swobodami obywatelskimi, poszanowaniem godności jednostki, demokracją…

Czytaj więcej: Marsz na Polskę

Kolejny sezon na polowanie na czarownice?

krzeslo elektryczne sBarbara Goworowska-Milewska
Czysty przypadek sprawił, że PiS mając poparcie zaledwie niecałych 19% uprawnionych do głosowania, uzyskał nieznaczną większość parlamentarną . Teraz głosząc, że działają w oparciu o mandat większości całego społeczeństwa bezkarni e łamią prawo.
Obrona wolności konstytucyjnych to nasz wspólny społeczny interes
Problem aborcji to świetne, wzbudzające nawet skrajne emocje, narzędzie manipulacji. Podczas poprzednich rządów PiS, Prezydent Lech Kaczyński nie zgodził się na zmiany w ustawie. Maria Kaczyńska opowiedziała się po stronie kobiet. W odwecie, Radio Maria i jego szef T. Rydzyk obrażali ją złośliwymi komentarzami, z epitetem "czarownica" włącznie.

Czytaj więcej: Kolejny sezon na polowanie na czarownice?

Rzeczywistość jak z najczarniejszego scenariusza

horror sKarolina Janczukowicz
Kiedy ostatnio byłam na zajęciach z fitnessu, po jakichś dwudziestu minutach nagle zgasło światło. Na sali gimnastycznej momentalnie zapanował nieprzyjemny półmrok i zaległa cisza, jeśli nie liczyć naszych coraz cięższych oddechów. W pierwszym odruchu pomyślałam (może zresztą nie tylko ja) ‘O, fajnie! Coś się dzieje. Może przerwiemy na chwilę tę mordęgę.’ Jednak instruktorka dalej prowadziła zajęcia, więc my też , posłusznie, ćwiczyłyśmy dalej, jakby nic się nie stało. Tak jakby nadal świeciło światło i grała muzyka. Wszystkie byłyśmy pewne, że zaraz ktoś odpowiedzialny, np. ochrona, administracja czy portier zajmie się tą sprawą i będzie jak dawniej. Ćwiczyłyśmy dalej aż powoli do każdej z nas zaczęło docierać, że chyba samo się nic nie naprawi. Może bezpieczniki wysiadły tylko na naszej sali, a może portier wyszedł na papierosa i nic nie zauważył. Tak czy siak, robiło się coraz ciemniej i było coraz bardziej oczywiste, że jeśli któraś z nas nie zadziała, jedyne co nam pozostanie to po omacku ewakuować się z sali. Jednak nadal ćwiczyłyśmy uczepione tej myśli, że przecież ktoś coś musi w końcu z tym zrobić. Na szczęście, jedna z dziewczyn nie wytrzymała, wyszła z sali i po chwili rozbłysły światła a instruktorka włączyła muzykę.

Czytaj więcej: Rzeczywistość jak z najczarniejszego scenariusza

TTIP- Zagrożenie z wielu stron.

pajeczyna 2sMateusz Baczewski

Czy TTIP jest groźny? Doprawdy nie wiem.

Czy to dobrze, że TTIP zostanie podpisany? Nie mam bladego pojęcia.

Skoro tak niewiele wiesz na temat TTIP, to właściwie czego w związku z tym się boisz? No właśnie tego.

Transatlantic Trade and Investment Partnership (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji, w skrócie TTIP) oficjalnie ma być porozumieniem zawartym między państwami Unii Europejskiej a Stanami Zjednoczonymi Ameryki, dotyczącym wolnego handlu. Oficjalnie więc brzmi kusząco (chyba, że ktoś pozostaje wierny ideom socjalizmu i powątpiewa w skuteczność stosowania metod wolnorynkowych). W rzeczywistości jednak TTIP (oraz jego kanadyjski odpowiednik CETA) budzą olbrzymie kontrowersje w całej Europie. Dlaczego coś co z założenia ma przynieść nam wszystkim wymarzone eldorado, wzbudza tak przeogromną niechęć obywateli Europy? Opozycja wobec TTIP ma już bowiem wymiar masowy (petycję pod nie przyjmowaniem umowy podpisało już blisko 3,5 miliona osób)

Czytaj więcej: TTIP- Zagrożenie z wielu stron.